stylesheet' type='text/css'>

sobota, 1 lutego 2014

Kryzys

Dlaczego nie było mnie tutaj przez tydzień?
Sama nie do końca potrafię odpowiedzieć na to pytanie.
Mam jakiś kryzys... 
chodzę od bloga do bloga...
tutaj maleńkie szczęście, 
tam większe..
tu mądry tekst,
 a tam piękne zdjęcia...
A ja?
A ja o czym mam pisać?
O tym co jadłam na śniadanie, co kupiłam do mieszkania
albo ile mam pracy?

Może ta świadomość,
że nic się nie dzieje
mnie dobija.
Może to, że mam tylko pracę
i to jest takie smutne.
Może to, że 
nie umiem cieszyć się z tego co mam.
A może jeszcze coś innego.

:(


16 komentarzy:

  1. Ojojoj... Ściskam Cię mocno :* Niech kryzys idzie a kysz!

    OdpowiedzUsuń
  2. Czasem dobrze, gdy nic się nie dzieje.
    Zazwyczaj lubię, gdy nic się nie dzieje.
    Ale fakt - często też nie umiem się cieszyć z tego co mam - niestety.
    Uczę się tego powoli, nauka ciężko wchodzi mi do głowy.

    Ściskam Cię ciepło. Zaglądam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jejjjj :)))) Miło mi bardzo, ze zaglądasz.

      Usuń
  3. pisz o tym co byle i bedzie
    o tym co jest teraz

    moze o tym co planujesz?
    na pewno cos jest.

    nie trzeba miec tego co inni, zeby miec powod.
    bo masz swoje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... a ja myślałam, że nikt tego czytać nie chce... :)

      Usuń
  4. Nie kryzysuj, tylko przyjedź do mnie! Teraz jest u mnie mama, a potem przybędą siostry, ale pewnie w piątek będę już wolna. Jakiś termin ugadamy! Uszy do góry! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślałam o tym dzisiaj. Katar mam jeszcze ale spróbuję się go pozbyć w tym tygodniu:))))

      Usuń
  5. I ja zaglądam od baardzo dawna! I jeśli w jakimś stopniu blog pomaga Ci choćby przez samą świadomość, że czytają Cię osoby z tym samym problemem to nie przestawaj. Ściskam mocno!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi. Jeśli piszesz też to znaleźć Cię nie mogę.

      Usuń
    2. Czy mi pomaga....? Sama nie wiem - jest dla mnie łącznikiem ze światem. Tu przynajmniej coś się dzieje. A problemów mam wiele. Który nas łączy?

      Usuń
    3. Piszę. Tylko bardziej kameralnie.

      Usuń
  6. I ja zaglądam od baardzo dawna! I jeśli w jakimś stopniu blog pomaga Ci choćby przez samą świadomość, że czytają Cię osoby z tym samym problemem to nie przestawaj. Ściskam mocno!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja przez to zamknęłam swój blog, zaczęłam inny, ale to już coś innego. Blog przestał zaczął mnie przybijać, nie pomagać, nie dawał tego co potrzebowałam a ludzie, którzy pisali... Zawiedli trochę.

    Nie napiszę Ci żebyś pisała dalej, zró to, co dla Ciebie będzie najlepsze. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. a może po prostu time to relax?
    dobra kawa/herba czy co lubisz, fajna książka, przytulasy z Małżonem.
    Pani B. i takie dni są potrzebne ale generalnie mówimy im nie:) ściskam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Czasem tak jest, że przez tydzień ... i dłużej pisać się nie chce. Wtedy dobrze jest chwilę odpocząć. Ale dobrze, ze jesteś:)

    OdpowiedzUsuń