stylesheet' type='text/css'>

wtorek, 25 listopada 2014

N.

Ktoś nagle i niespodziewanie staje się w Twoim życiu
ważny
Nawet jeśli to tylko (aż)  życie zawodowe.
Jest bratnią duszą...  kimś więcej niż tylko kolegą 
z pracy.
I nagle zwrot i musisz się pożegnać.
Potrzebuję czasu żeby to sobie poukładać.

Potrzebuję zrozumieć, że nie mogę jej oddać całej siebie.
Zatracam się w pracy, która 
na koniec nie zatraci się we mnie.
I będzie smutno.
Jak dziś.


Mam dość - to chyba nie na moje nerwy://



niedziela, 23 listopada 2014

Weekendowo

Kiedy dzień jest wypełniony po brzegi
nie ma czasu na marudzenie.
Ten weekend taki był.
Sobota na zakupach, remontowa,
gotująca.
Niedziela to wypad pod Łódź
na grób dziadka ze strony męża.
Cały dzień w drodze.
Cały dzień razem.
Zimno mrozi policzki i nos.
Bardzo lubię taką pogodę.

W domu żyrandol zawisł na suficie,
pojawiły się też nowe półki.





Jutro zaczyna się kolejny trudny tydzień
zakładam więc pidżamę i kapcie
piję ciepłą herbatkę
i jeszcze chwilkę 
poodpoczywam.




środa, 19 listopada 2014

Serce serduszko

Lubię filmy, które niosą jakąś
niewypowiedzianą aurę spokoju.
Spokój - proste obrazy, prosta muzyka.
Tajemniczy świat, nie wiem czy istniejący.
Jasminum.
Afonia i Pszczoły,
 a teraz to.

Musze zobaczyć.


Czasem  w życiu kogoś brakuje...
Czasem ten ktoś po prostu się pojawia.

niedziela, 16 listopada 2014

Domowo - weekendowo

Czy Wam też weekendy mijają tak szybko?
Ledwie się zaczął - już się skończył:(
Poprzedni tak samo - miał trwać cztery dni, 
a nawet go nie zauważyłam...
Wiem, jak zwykle marudzę.

Wczoraj zakupy w IKEA
(w końcu - wcześniej bez samochodu było mi trudno się wybrać)
W IKEA już oczywiście świątecznie - 
lampki, bombki, świece
nastrój mi się udzielił i nie mogłam się oprzeć kilku drobiazgom
w klimacie Bożonarodzeniowym.

poza tym w zasadzie pojechałam po nią:
ÅSELE Podstawa lampy stołowej IKEA Światło można przyciemnić, dzięki czemu możesz wybrać odpowiednie oświetlenie na każdą okazję.
http://www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/10132707/



Ale jej nie było.
Podobno jest 6 sztuk w Gdańsku
... chyba aż tak jej nie pragnę żeby po nią tam pojechać.(chociaż...)
Świeczników też nie było (takich jak widać na zdjęciu - białych,
nie produkują już://

Kupiłam więc:

zegar do kuchni
(bardzo duży plus - nie wydaje żadnego dźwięku - tik tak - jest bezgłośny)

PUGG Zegar IKEA

i kilka świec:




Kilka drobiazgów do kuchni, poduszki -
wiecie - jak to w IKEA
potrzebne jest wszystko, kupujesz prawie nic, a wydajesz za dużo.

To ja też tak właśnie wczoraj miałam :))
Na pewno przed Świętami jeszcze raz pojadę na zakupy
bo ozdoby świąteczne są piękne
(tylko poczekam na wypłatę:))

Kupiliśmy też wczoraj
żyrandol.
Śmieszna sytuacja bo od 2 lat w większości pomieszczeń
mamy cały czas żarówki remontowe.
Cóż zrobić jeśli nie wyprodukowano jeszcze takiego,
który by nam się obojgu spodobał.
Ale wczoraj w Leroy Merlin
znaleźliśmy w końcu coś co się chyba nadaje:)

żyrandol venezia - kolor beżowy



Jeszcze nie wisi ponieważ nie mamy wiertarki,
a poza tym chcę kupić też coś do przedpokoju i kuchni i zawiesić
wszystkie.

Weekend to też chwila z książką, która przyszła do mnie
od Agi (blog Agi) , zupa pomidorowa, kościół, wybory.

Może  to wszystko brzmi jakbyśmy się tylko nudzili
ale ja tak bardzo bardzo lubię.
Ponudzić się, pooglądać tv, pobyć z mężem,powygłupiać się, poczytać.
Odpocząć.
W końcu.

Zadanie od szefa zrobione - jutro prezentacja
i mam nadzieję, koniec z zapracowywaniem się.
Czas pomyśleć o sobie, o rodzinie, o nadchodzącym czasie.
Czasie, który budzi sporo różnych emocji 
jedno jest pewne -  nie będzie łatwo.

Udanego tygodnia Wam życzę.
:))









czwartek, 13 listopada 2014

Pan B.

Czasem warto coś po prostu nazwać.

Jak boli - powiedzieć - boli.
Jak jest dobrze  - powiedzieć - jest dobrze.
Jak się kocha - powiedzieć - kocham.
A jak nie daje się rady - powiedzieć -nie daję rady.

Czasem warto po prostu porozmawiać.
Zwłaszcza z mężem.




wtorek, 11 listopada 2014

Melduję się.

Jakoś tak ciszej się ostatnio zrobiło.
U mnie też.
Ciszej tutaj.
W tzw. "realu" zdecydowanie przeciwnie.
Po pierwsze - 
trudna decyzja została podjęta,
trudna rozmowa przeprowadzona
staram się myśleć już o B...
choć muszę skupić się na A...
To bardzo trudne
bo trzeba robić kilka rzeczy na raz.
Ale ja - osoba wielofunkcyjna - 
jakoś podołać muszę.

Z przygodami ale mam 
w końcu auto.
Szare. Jeździ.
Jestem osobą uzależnioną od prowadzenia.
Przez miesiąc nie umiałam funkcjonować.
Pokora.
Nauka.
Ale już jest:)))
Mam skrzydła!



-- // --

Czytam, jestem 
ale ciężko pracuję 
stąd - tak mało.


niedziela, 2 listopada 2014

Co sobie dziś myślę?


Boję się jutrzejszego dnia.
Każdy poniedziałek wywołuje u mnie stres.
A jutrzejszy poniedziałek jakoś szczególnie mnie niepokoi.
Dostałą tzw. "wrzutkę" - trzeba coś policzyć
A ja bardzo nie lubię liczyć.
I wcale nie jestem pewna czy dobrze to zrobiłam.
...
Co jeszcze?
Wczoraj byłam na cmentarzu,
na Starówce,  u znajomych.
Dzisiaj w kościele, na spacerze.
Piękna pogoda - bardzo tak lubię.

Powiedziałam A... muszę powiedzieć B...
i powinnam myśleć już o C...
a ja nadal myślę czy dobrze robię.

Myślę sobie czy ja nie jestem na to wszystko za słaba?
Za mała, za głupia...

W poniedziałek poparzyłam się wrzątkiem.
 Bolało.
Zwinęłam się w kłębek i pomyślałam...
- bo już dawno tak  nie myślałam, że -
ja przecież jestem tylko człowiekiem.
Boli mnie i jak boli to mam prawo płakać.
I płakałam.

A wcześniej też płakałam tego dnia
bo nie jestem już małą dziewczynką
i nikt nie mówi
 "ojej...jak mi Ciebie żal..., w czym Ci mogę pomóc?"

I przecież wcale nie potrzebuję tej pomocy.
Potrzebuję tylko czasem to usłyszeć.

***

W telewizji już reklama z "let it snow"
lubię klimat świąt, kocham zimę...
ale czy 2 listopada to jednak nie jest ciut za wcześnie?


Miłego tygodnia Wam życzę:)