stylesheet' type='text/css'>

piątek, 27 maja 2016

Andrew





 "Znowu mi się śniło, że świat się rozpada,
a ja nie wiem co robić, czy go trzymać czy puścić?
Jestem niespokojna, ciągle się zamartwiam
tym czy będzie wojna, a może mam już raka?"

niedziela, 15 maja 2016

Będzie dobrze.

Ciężki weekend minął jak pstryknięcie palcami....
nie zauważyłam, że był.
Tzn, to że był ciężki to zauważyłam :(
ale minął stanowczo zbyt szybko, mimo wszystko.
Jutro znów poniedziałek. 
Zapowiada się trudny tydzień
oby wystarczyło mi siły.
 
Życzę Wam dobrego tygodnia.

Samoświadomość

Kiedy coś mówisz, to naprawdę tak myślisz?
Ile w twoim myśleniu i obrazie świata jest Ciebie, a ile głosu Twoich rodziców?
Mamy, która stworzyła ci w głowie obraz "idealnej" kobiety, żony , matki...
Taty, w którego oczach stawałaś się kobietą i tworzyłaś obraz mężczyzny.
Czy to, że MUSISZ zrobić codziennie obiad mężowi to Twoja chęć, ustalenie z mężem,
czy jakiś wewnętrzny imperatyw, który  popycha Cię bezwiednie do kuchni, mimo, że stałaś 9 godzin w pracy albo biegałaś ze spotkania na spotkanie w wielkim stresie.
Czy słyszałaś całe życie - musisz nauczyć się gotować bo tak robią dobre żony.
Jaka jest Twoja wizja dobrej żony? A matki? ....
Możnaby bez końca.......
Świadomość siebie, swoich pragnień, swojego zdania i obrazu wszystkiego 
może pomóc w swoim domu, w swoim życiu - żyć inaczej.
Jeśli to wiesz - być może inaczej wychowujesz swoje dzieci, jesteś inną matką i żoną, 
a może inną kobietą niż Twoja matka.
To jest bardzo, bardzo trudne bo przecież nie jest łatwo oddzielić tego co jest w Tobie od urodzenia, od tego co nabyłaś poprzez życie.
Na co dzień o tym nie myślimy, 
chyba że myślimy...
Myślicie?

Ja nie myślę ale staram się coraz częściej podchodzić do wszystkiego z taką refleksją -
jak mnie ukształtowała rodzina i czego nie chcę powielić w dorosłym życiu?

Nie znam się kompletnie na psychologii, obserwuję świat.
Po prostu.
Pewnie to wszystko jest prostsze niż mi się wydaje.
(Albo jeszcze trudniejsze)
 
Zastanawialiście się kiedyś nad tym w ogóle?

 

wtorek, 3 maja 2016

Majówka

No i po majówce.
Domowo - rodzinnej.
Trochę na wsi, trochę w Warszawie.
Ciepło i deszczowo.
Wesoło i smutno.
Krótko:(
Nadzieja, że wiosna naprawdę już jest,
a lato za chwilę będzie.

Poranne marzenie

3 maja.
Budzi się przede mną, całuje w nos.
Kawą pachnie w całym domu, słyszę jak smaży
najlepszą na świecie jajecznicę.
Powoli otwieram oczy, zmusza mnie do tego słońce, 
które wpada przez uchylone okno
razem z wiosennym, chłodnym jeszcze, powietrzem.
Jest cicho i tak dobrze.
Nic więcej nie trzeba.

---

Jeszcze nigdy nie miałam takiego poranka ://

---
 
A jak wyglądał wasz dzisiejszy?

poniedziałek, 2 maja 2016

Majowe drzewa

Majówka trwa... nasza w rodzinnych stronach.
Zrobiłam mnóstwo zdjęć (głównie Aleksandra)
a tym co spędzają majowy weekend w pracy
chciałabym pokazać kawałeczek wiosny:)



poniedziałek, 25 kwietnia 2016

"Smutek mam we krwi"

Jedna głowa za mała jest żeby to wszystko zmieścić.
Dużą mam głowę, a jednak nie daje rady.

Mam silne postanowienie poprawy -
zwłaszcza wobec Pana B.
- bo ostatnio zbyt wiele zawaliłam.

Każdy ma jakieś granice cierpliwości.
On jest bliski swojej. 
Wiem to.

Tylko nie wiem jak wszystko pogodzić.