stylesheet' type='text/css'>

wtorek, 3 marca 2015

Bydgoszcz


Pierwsza wizyta ...
urokliwie.


(zdjęcie słabe z telefonu)

niedziela, 1 marca 2015

Weekend

Weekend w większości spędziłam u rodziców.
Mało spałam. 
Potrzebuje odpoczynku, 
ale wciąż mam go za mało.
W tym tygodniu służbowo jadę do Bydgoszczy.
Nigdy tam nie byłam - chętnie poznam.
Na kolejny weekend chciałabym gdzieś wyjechać, wyłączyć telefon
odpocząć.


Dziękuję Wam za życzenia.
Za wszystkie miłe słowa:)

poniedziałek, 23 lutego 2015

Refleksje takie lutowe...

Nie zapytałam nigdy rodziców
co zmieniło się w ich życiu kiedy pojawiłam się ja?
Co zmieniło się od wtorku 23.02.1983 r, od 18:00 ?

Musiało to być nie lada wyzwanie, nowe dziecko po 8 latach przerwy,
nowe dziecko i budowa domu jednocześnie...
Dużo się chyba działo ale nigdy o to nie pytałam,
 zresztą kto by pamiętał co zmieniło się 32 lata temu.
Czy była zimna zima czy było dużo śniegu...
czy wiał wiatr i czy płakałam w pierwszych minutach...
Dziś gdy siedzę z kieliszkiem wina przy komputerze i obmyślam strategię, 
która zajmuje moją głowę od miesiąca
zastanawiam się co byłoby gdybym dokonała w życiu innych wyborów.
 Nigdy się nie dowiem.

Mam 32 lata i poczucie, że czas się kurczy.
Dziś po raz pierwszy w życiu pomyślałam, że przecież ja tez umrę,
i że z każdym rokiem coraz bliżej do tego dnia.
Smutne to trochę, że moje dni wyznaczają spotkania biznesowe,
cele strategiczne, oceny roczne pracowników...
minął rok bo stawiam nowe cele,
minął rok bo Kogoś oceniłam
...
a gdzie miejsce na 

Ż Y C I E

???

To prawdziwe?
To z patrzeniem na świat, wąchaniem, smakowaniem
to z miłością, pocałunkami, śmiechem?
Ciągle nie mam na to czasu.
A może czas jest tylko brak odwagi...
Wyjść czasem ze strefy komfortu i powiedziec sobie
nie umiem
nie jestem idealna - nie muszę być
uczę się, nauczę się
zawalczę
może ostatni raz
ale jednak.

To bardzo trudne.
Wewnętrzny krytyk 
i wychowanie.
Nie daję sobie prawa do błędów,
sama wymierzam sobie karę,
nigdy nie jestem wystarczająco dobra.
Jako pracownik, jako żona, jako człowiek.

Myślałam, że z wiekiem to się samo dzieje
dojrzewanie
mądrość
 ale tego nie przynoszą kolejne urodziny.

Czym jest szczęście?
Czy moi rodzice byli szczęśliwi gdy okazało się, że mają trzecią córkę?
a może jestem jednym wielkim rozczarowniem
i całe życie udowadniam, że jednak jestem coś warta
i dziś gdy kończę 32 lata 
widzę, że nie zawiodłam ich
tylko samą siebie.

Nigdy nie robiło to na mnie większego wrażenia, 
do 30 tki w ogóle nie zauważałam urodzin.
Urodziny 30 potraktowałam jak przełom
a dziś... dziś myślę, że mam prawie 35...
czyli  w zasadzie połowa...

Może wino mi zaszumiało w głowie,
może mam ostatnio za dużo pracy
może jest za niskie ciśnienie
może nie ma żadnego powodu.
Marudzę.

Moja mama powiedziałaby
"grzeszysz"
ludzie mają prawdziwe problemy.
A ja mam te swoje wymyślone
i one też czasem nie dają spać.

Więc dziś gdy kończę 32 lata
i wiem, że jest kilka osób, 
w których życiu coś się  zmeniło
gdy się pojawiłam - jest mi trochę lepiej.
I widzę w tym wszystkim sens.

Jeszcze nie do końca sprecyzowny
ale jest.

Życzę Więc sobie
żebym wiedziała czego chcę,
nie poddawała się
i przestała o sobie myśleć
jak o superwoman
tylko wyluzowała trochę, wzięła oddech i po prostu

Ż Y Ł A.

 






 
 

 
 
 


poniedziałek, 16 lutego 2015

"Dlaczego drzewa nic nie mówią?"


Weekend spacerowy
wychodzi mi teraz bokiem.
Gardło, głowa, katar.
Nie żałuję!

środa, 11 lutego 2015

Środa

7:31
śniadanie:)
Zwykle o tej porze już biegnę do pracy.
Dzisiaj o 10:00  zaczynam szkolenie
więc leniwie przecieram oczy, 
włączam TV, robie herbatę.
W TVP mój kolega ze studiów,
cieszę się, że robi to co zawsze Go interesowało.
Myślę - jak różnie ułożyło się ludziom życie, 
dzięki internetowi o większości z nich pamiętam
i wiem co się z nimi dzieje.
:)

Dzisiaj w Warszawie blokady
mam nadzieję, że jakoś bokami przejadę.

Melisę piję
kupiłam witaminy
jem dużo zielonego
a i tak drżę.

"Może to zbyt długa zima
zmieniła mnie..."

Zaczęłam się więcej ruszać,
chcę przegonić stres.
Mam nadzieję, że mi się uda skutecznie
do wiosny.

Za kilka dni skończę 32 lata
nie jest mi to obojętne ...
:/


Dobrej środy!
Już tylko czwartek i piątek
i weekend.

Niektórzy będą na randkach, kinach, kolacjach...
my idziemy do Muzeum :)

 

wtorek, 10 lutego 2015

Wtorek

Tygodniowa przerwa na blogu.
Co w tym czasie się wydarzyło?

W pracy - bardzo dużo.
Każdego dnia dzieje się coś nowego,
wprowadzam dużo zmian,
uczę się wielu nowych rzeczy
uczę się współpracy
i zarządzania.
Nie minęły jeszcze dwa miesiące,
a ja mam wrażenie, że już co najmniej pół roku.
 Mam gorsze dni ostatnio
zaczęłam wątpić w swoją moc...
ale zagryzam wargi i czekam
co przyniosą nowe dni.

Weekend minął jak zwykle 
za szybko
 ale znalazłam w końcu czas na 
nicnierobienie :)
Z wyrzutami sumienia co prawda
ale jakoś udało mi się poleniuchować chwilkę.

 -- // ---

Ostatnio myślę tylko o tym żeby gdzieś wyjechać
choć na kilka dni, 
chociaż na weekend,
zabrać Pana B.,
wyłączyć komórkę
i odpocząć.

Może macie jakieś fajne miejsca do polecenia
 na wypad weekendowy we dwoje?















wtorek, 3 lutego 2015

U mnie...

Łódź. Hotel. Noc.
Odwykłam.
Od wyjazdów służbowych
od nocy w hotelach,
od spania oddzielnie.

Niewiarygodne ale tęsknię.
Najbardziej za spokojem
takim spokojnym oddechem
bez ciężaru w piersiach.

Nie lubię się denerwować,
nie lubię mieć wszystkiego 
na swojej głowie.

Nie lubię gdy w hotelu jest głośno,
nie lubię zarywać nocy.

Ten hotel ma dziwny układ
"studni"
i muzyka się pnie po ścianach...
a ja przecież chcę już pójść spać.

Ostatnio się ciągle denerwuję
nie wiem jak sobie z tym poradzić.
Melisa nie pomaga:)