W sobotę odwiedziłam sklep, o którym słyszałam wiele dobrego.
Mam to szczęście, że zaledwie 4 km ode mnie jest jeden taki.
(skandynawski - więc już samo to mnie przyciągnęło)
Kupiłam kilka rzeczy -
torebkę z wąsami, wieszak na drzwi, bardzo fajny notes
i to, po co pojechałam w zasadzie - &
Oczywiście nie pominęłam w ten weekend także IKEA w -
mam nowe ramki, które już wkrótce zagospodaruję i Wam pokażę.
Niedziela to kościół, obiad, film w TV i ciasto marchewkowe.
Dzisiaj jadę do młodszej siostry i...
czas rozebrać choinkę.
Miłego poniedziałku:)