Czasami
gdy długo jest się dzielnym
przychodzi taki moment,
że dłużej się nie da.
Wczoraj wsiadłam do auta
po tym jak pani od paznokci
zakomunikowała,że przecież
miałam być 30 minut wcześniej
i ona już ma inną klientkę
(do tej pory jestem pewna, ze podała mi 18:30)
oraz po tym jak bardzo ważna osoba
źle zrozumiała moje intencje
i się obraziła.
I po prostu popłynęłam.
(mam już wprawę w prowadzeniu we łzach więc to pestka)
Nie dałam rady.
Nerwy, złość, bezsilność
wzięły górę.
Czasami myślę, że jestem za dobra.
A czasami, że właśnie jestem bardzo zła.
Szukam powodów dlaczego tak układa się moje życie.
Wiem, że nigdy ich nie znajdę.
Z wiekiem coraz częściej kieruję się sercem,
a myślałam, że powinno być odwrotnie.
Coraz bardziej boję się o bliskich
coraz mniej boję się o siebie.
Jestem coraz bardziej niecierpliwa
i coraz mniej odważna.
![]() |
weheartit.com |