Niedziela -
noc,
lato.
14 km na rowerze,
mój nowy sposób na spędzanie wolnego czasu.
Kiedy tak sobie jadę - myślę o niczym,
bardzo potrzebny mi taki czas.
Dzisiaj dzień grzechów - zjadłam lody i kilka chipsów.
Na jutro zrobiłam zapiekankę z indykiem i cukinią
już dietetycznie i prawidłowo.
Jutro kolejny cieżki tydzień się zaczyna.
Mam nadzieję, że jakoś przeżyję
a gdy będzie smutno -
wsiądę na rower
znowu.