stylesheet' type='text/css'>

czwartek, 1 grudnia 2011

Pani M, grudniowa piosenka i okropny dzień :/

"Grudzień, grudzień, grudzień, 
tak mówią o nim ludzie, 
grudzień, grudzień, grudzień, 
odwiedził nas. ..."


Nareszcie grudzień:)))




Do tak oczekiwanego spotkania nie doszło ale zadzwoniła zakochana M....
z dalekiej GB:)

...  uśmiechnięty wieczór mimo ciężkiego dnia w pracy:)

niedziela, 27 listopada 2011

Czas...

Jak się na coś bardzo czeka to czas płynie szybciej... Jestem pełna nadziei, że tak jest zawsze bo czeka nas bardzo ciężki (finansowo) rok... oby zleciał jak najszybciej... Weekend też minął bardzo szybko ... czekam na Święta, na śnieg, na 2012 rok ....  Czekam na swoje urodziny 29 :P  
Czas płynie bardzo szybko... kolejny dzień , kolejny tydzień, miesiąc...
styczeń, luty, maj.... lipiec.... grudzień...i kolejny rok..
W zasadzie to czekanie nas trzyma czasem przy życiu... czekanie i marzenia... :))

Teraz chwilowo czekam na czwartek ... 


sobota, 26 listopada 2011

Ja pierniczę...

Miały być pierniki na święta... ale okazało się, że (nie wiem jak mogłam o tym zapomnieć) nie mam żadnych foremek w kształcie świątecznym... :(( skoro jednak kupiłam przyprawę korzenną to  ....
 będzie piernik...  pachnie już w całym domu.... czekamy ...  :)

wtorek, 22 listopada 2011

...


Zawrotne tempo zmian odbiera wartość każdej rzeczy, która mogłaby dziś uchodzić za godną pożądania, gdyby nie pewność, żejutro trafi na śmietnik…
Zygmunt Bauman, Życie na przemiał


Mam chwilowo problem z zebraniem myśli, uspokojeniem się w tym wirze, odnalezieniem się w tej maszynce, która pędzi ... Za dużo się dzieje, za wiele decyzji do podjęcia i trudnych spraw wokół mnie:( Za wiele osób jest w kropce i za dużo się martwię tym chyba.
Czekam na weekend i wcale nie po to żeby poszaleć... mam plan weekendowy powiedzieć na chwilkę ( chociaż na chwilkę) STOP. Musi się udać. Muszę wrócić do siebie. Wewnętrznie. Są na to sposoby.......

Kiedyś to była A. Teraz A. mieszka 300 km stąd i ma syna i ma dużo swojego bałaganu i jest to rozwiązanie zbyt skomplikowane na ten moment (aczkolwiek sprawdzone i pewne) trzeba skorzystać z innych rozwiązań...

Muszę się napatrzeć na Wisłę, najlepiej z mostu a jak nie to z brzegu ostatecznie  i muszę być sama i muszą mi zmarznąć uszy i nos.... i najlepiej żeby mi w uszach grała jakaś miła muzyka i żeby był zmrok .... ale najważniejsze naj... naj... najważniejsze żeby padał ŚNIEG ...  tylko śnieg i A. są w stanie mnie doprowadzić do stanu PIONOWEGO  :)

Więc czekam na weekend i na snieg  - pełna nadziei, że będzie dobrze:)



zdjęcie - Tomasz Dejtrowski




środa, 16 listopada 2011

Jedna chwilka...

Ehhh czas nerwowy jakoś ostatnio ... jak będzie już po ... napiszę.

niedziela, 13 listopada 2011

Kuchenne rewolucje...

U Państwa B. niedziela jak zwykle pracowita...
Pan B. obiera ziemniaczki, Pani B. smaży polędwiczki wieprzowe i organizuje marchewkę z groszkiem (dzisiaj mrożonka:( ) Obiad  pracochłonny zwłaszcza, ze po drodze jeszcze powstają muffinki :)) Kuchnia jak po przejściu tajfuna ... czekamy na efekt .... coraz bardziej głoooodni ... :))

...


A po obiedzie rozgrzewająca herbatka z cytryną i pomarańczą oraz na deser muffinki ...

i dzisiejsze dźwięki w naszej kuchni ...







sobota, 12 listopada 2011

Filmowa sobota ...

Jakoś dzisiaj tak wyszło, że dzień był filmowy...  obejrzałam dwa  filmy na pozór zupełnie inne. Teraz gdy o nich myślę to widzę, że tak naprawdę obydwa są o wielkiej potrzebie miłości....
Przed południem obejrzałam  "Nie opuszczaj mnie" . Trudny film, ciężki, emocjonalny... ale bardzo dobry moim zdaniem. Opowiada o przyjaźni, miłości, zazdrości, poświęceniu ... i to wszystko w takie atmosferze snu i ogromnego bólu ... 


Wieczorem zaś w kinie byliśmy z Panem B. na "Listy do M."
Bardzo śmieszne sceny, bardzo wzruszające momentami... Warszawa pokazana jak Nowy Jork - piękna:)).
Niestety szłam z nastawieniem, że to będzie kopia mojego ukochanego "To właśnie miłość" i szukałam podświadomie podobieństw. Tak czy inaczej, mimo podobieństw, które są zauważalne, cała historia jest nowa i inna ... niewątpliwe jej  plusy to Maciej Stuhr i jego niebieskie oczy albo Tomasz Karolak i jego teksty, które na pewno pójdą w świat ... np. psia dupa :P oraz cała obsada męsko-damska i dziecięca głównie w postaci niejakiego Jakuba Jankiewicza . Polecam zakochanym i tym, którzy zakochać się chcą (dla tych może być momentami naiwny) ale jest to film lekki i ładny i świąteczny - taki jaki miał być...
Z czystym sumieniem jednak polecam:)



Kolejny film który chcę zobaczyć to "One day" ... muszę się z M. umówić koniecznie:)