stylesheet' type='text/css'>

czwartek, 4 kwietnia 2013

"Life goes on, it gets so heavy..."

Kiedy byłam małą dziewczynką
myślałam, ze życie jest piękne, a wszyscy ludzie są dobrzy.
Życie kopnęło mnie kilka razy w pupę, 
a raz tak mocno,
 że do dzisiaj mam bliznę.
Mimo wszystko żyję czasem tak, jakby ten świat był piękniejszy niż jest.
I turlam się pomiędzy jednym kopniakiem, a drugim.
Czasami chciałabym być znów małą dziewczynką
 i nie wiedzieć o wszytskim
tym, o czym wiem.
Martwić się rozciętym kolanem 
i tylko tym.


wtorek, 2 kwietnia 2013

"Ten thousand cars, ten thousand trains There are ten thousand roads to run away..."

I znów mam ten stan.
Chęć schowania się przed całym światem.
Chęć ucieczki.

Może to zbyt długa zima...




 -- // --

Wiem jednak, że silne postanowienie poprawy zostanie zrealizowane w 100 %.



poniedziałek, 1 kwietnia 2013

Marcowo

Święta minęły w bardzo szybkim tempie.
Są mniej radosne niż zwykle.
I trochę nawet cieszę się, że za chwilę znów codzienność.


piątek, 29 marca 2013

Wielki Piątek

Moi Drodzy..od dzisiaj
oficjalnie
jesteśmy właścicielami.


Możemy się zameldować, przerejestrować żabę
i dołączyć do grona Warszawiaków 
spoza Warszawy.
(tzn. ja bo Pan B. jest - tutejszy - jak to się mawia:)

Dzisiejszy dzień poza wizytą u Notariusza
zaowocował babką migdałowo- cytynową ...


i ciastem o smacznej nazwie - śliwka w czekoladzie.


Poza tym chciałam trochę świątecznego nastroju wprowadzić do domu,
 mimo, że jutro wyjeżdżamy
 i zakupiłam w sklepie na B. podkładki z filcu oraz jajka na wstążeczkach.
Powstało tym samym wielkanocne drzewko



Drzewko, przy pomocy, którego
chcę Wam życzyć
spokojnych i ciepłych Świąt.
Odpocznijcie, wyśpijcie się i pomyślcie tylko o tym, 
o czym naprawdę trzeba.



 -- // --

Bardzo lubię śnieg, ale dzisiaj naprawdę przesadził.






czwartek, 28 marca 2013

Coffee

Bywają takie dni, których nie da się zacząć inaczej...


środa, 27 marca 2013

"Dessine – moi un mouton!"

Czasami wirtualny świat przenika tak mocno realny,
 że aż można go poczuć zmysłami.
Smakuje, pachnie, brzmi.




Wczorajszy powrót do rzeczywistości.
dzięki M. nieco złagodzony.
Nawet sok, imitujący wino, smakował jakoś tak wyjątkowo.
Rozmowa z Nią to wielka przyjemność.
I teraz naprawdę wiem, że wszystko dzieje się z jakiegoś powodu.

"Dessine – moi un mouton!"




-- // --

Baranek to moje ulubione zwierzę - skąd wiedziałaś?!

piątek, 22 marca 2013

Jestem.

Jeśli tutaj jest "cicho" to zwykle wtedy w życiu jest "głośno".
U mnie było w ostatnim tygodniu bardzo głośno,
za głośno.



Ale będzie coraz ciszej - mam nadzieję - 
więc wrócę.


-- // --

Ooo tak teraz wiem już na pewno, ze jestem dorosła.