stylesheet' type='text/css'>

czwartek, 4 kwietnia 2013

"Life goes on, it gets so heavy..."

Kiedy byłam małą dziewczynką
myślałam, ze życie jest piękne, a wszyscy ludzie są dobrzy.
Życie kopnęło mnie kilka razy w pupę, 
a raz tak mocno,
 że do dzisiaj mam bliznę.
Mimo wszystko żyję czasem tak, jakby ten świat był piękniejszy niż jest.
I turlam się pomiędzy jednym kopniakiem, a drugim.
Czasami chciałabym być znów małą dziewczynką
 i nie wiedzieć o wszytskim
tym, o czym wiem.
Martwić się rozciętym kolanem 
i tylko tym.


29 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Wszystko mi się na raz sypie:(

      Usuń
    2. Nie sypie, jest trudno, ale się nie sypie! To tylko chwila słabości... :*

      Usuń
    3. Chwila... ? Obiecujesz?!

      Usuń
  2. pamiętam jak mówiłam - jak będe miec tyle i tyle lat to będę mieć wszystko! będę panią dla samej siebie i przede wszystkim szefową, zarobie dużą ilośc pieniędzy, będę miec mnostwo czasu!
    no cóż. częśc się spełniła a częśc nadal w fazie planowania ;-)
    głowa do góry!!! :*

    OdpowiedzUsuń
  3. kiedyś to rozbite kolano było dla mnie całym światem - tak sobie myślę - teraz inne moje problemy są całym światem. a przecież jestem tylko jednym z kilku miliardów problemów - tak sobie myślę. czasem brakuje tylko odrobiny dystansu do siebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, za kilka chwil problemy aktualne zostaną przysłonięte przez inne - znów i znów najważniejsze. Tak się kręci... jednakowoż ciężko znieść coraz to nowe "wyzwania".

      Usuń
  4. ech, cudne beztroskie czasy to były ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie ma takich problemów, z którymi nie dalibyśmy sobie rady. Czasem jest ciężko, ale dostajemy od Życia tyle ile potrafimy znieść. Myślę więc, że nie ma się co poddawać i użalać nad sobą tylko wykorzystując własną siłę zmierzyć się z tym wszystkim.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Użalam się? Może trochę... choć to w zasadzie nie w moim stylu. Widocznie naprawdę mnie przygniotło. Ale zgadzam się , że trzeba wstać i iść dalej.

      Usuń
  6. Nie martw się, głowa do góry, wiosna zbliża się duzymi krokami, trochę słonka i będzie lepiej:))

    OdpowiedzUsuń
  7. Będzie dobrze! Będzie dobrze, prawda? :)

    OdpowiedzUsuń
  8. O tym, że życie łatwe nie jest przekonałam się mając zaledwie 9 lat. W istnienie "życiowej sprawiedliwości" przestałam wierzyć w wieku lat 11. O tym, że zawsze może być jeszcze gorzej przekonałam się jako 17latka... Niecały rok temu z kolei życie doprowadziło mnie do wniosku, że hasło "dostajesz tyle, ile możesz znieść" to zwykły bullshit. Życzę jak najmniej kopniaków od życia i takich przykrych wniosków jak moje.Też chciałabym mieć znów 7 lat...

    OdpowiedzUsuń
  9. Droga Pani B,
    Trzymaj gardę! I skop tyłek tym przeciwnościom, pokaż co potrafisz!
    Bądź dzielna!
    Ściskam mocno!

    OdpowiedzUsuń
  10. Trzymam kciuki żeby wzystko się poukładało:)
    Asia

    OdpowiedzUsuń
  11. Pani B. zawsze wydawalaś mi się trysakająca optymizmem, skąd ten pesymizm? Gorszy dzień? Oby tylko to. Trzymaj się:))
    Iza K.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kilkanaście gorszych. Będę się trzymać innego wyjścia nie mam:/ Czasem nawet ja miewam gorsze dni:/ Dziękuję:)

      Usuń
  12. marzenia... piękne, ale cholerenie nierealne...

    OdpowiedzUsuń
  13. i jak lepiej już??:)
    Iza K.

    OdpowiedzUsuń
  14. najgorsze jest to, że ja jeszcze teraz czasem bywam tą małą dziewczynką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już chyba nie choć czasem kulę się w kłębek jak dawniej.

      Usuń