stylesheet' type='text/css'>

niedziela, 5 października 2014

5.10 - dzień ciasta marchewkowego :)

Dopiero teraz
gdy z ciekawości zerknęłam
co robiłam w zeszłym roku... (klik)
zobaczyłam, że to samo co w tym.

Zaskakujące, co?!:)

Widocznie coś mi podpowiada, 
że tak oto 5 października należy witać jesień.

7 komentarzy:

  1. Uwielbiam ciasto marchewkowe, ale teraz to jedynie na żytniej mące mogę sobie dogodzić. Nadal stosuję się do diety wg mojej nietolerancji. W sumie już nie wiem nawet po co .... ?
    Smacznego :)

    OdpowiedzUsuń
  2. zjadłabym ten placek, wygląda przepysznie!!! Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  3. Właśnie i za to uwielbiam blogowanie- cofanie się w przeszłość, gdy się ma na to ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kurcze...a ja nigdy nie robilam...ba nawet nie jadlam marchewkowego...musze uczynic...tylko dobry przepis potrzebuje...

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja od 3 dni pieke codziennie :) a przepis mam od Ciebie chyba ... Jesien oj jesien

    OdpowiedzUsuń