stylesheet' type='text/css'>

poniedziałek, 11 listopada 2013

"Wierzyć to znaczy ufać kiedy cudów nie ma/ cud chce jak najlepiej/ a utrudnia wiarę..."

Na początku wcale o tym nie myślałam.
Nie dotyczyło mnie to.
Miałam dużo "ważniejszych" spraw.
Później panicznie bałam się, że to może się stać
robiłam więc wszystko żeby tak się nie stało.
Kiedy już wiedziałam, że teraz to już ten czas...
... nic się nie działo...
Lekarz na "e".
Diagnoza niepewna
 być może jakaś Japońsko brzmiąca nazwa -
- moje ciało nie chce mojego ciała.
(nawet mu się trochę nie dziwię:P)
Farmakologia.
Czas płynie.

I ja z nim płynę.




-- // --

Podobno trzeba dać sobie rok.
No to mam jeszcze trzy tygodnie.

:)

14 komentarzy:

  1. trzymam kciuki:*

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzymam kciuki za pozytywne rozwiązanie sprawy dla Ciebie. Ściskam.

    OdpowiedzUsuń
  3. jeśli to to o czym myślę służę radą i pomocnym ramieniem, za mną pięć lat walki, przede mną 10m-czny CUD i Fasola w brzuchu;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... może odważę się kiedyś zapytać...

      Usuń
  4. ja też służę pomocą i wsparciem:) Ola

    OdpowiedzUsuń
  5. Myślę ciepło. Niech się wszystko spełni po twojej mysli.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jest taki tekst, który daje mi nadzieję, że jeszcze może być dobrze - choć czasami przestaję wierzyć, że i mnie może się powieść - tak od początku aż do szczęśliwego rozwiązania i równie szczęśliwego ciągu dalszego.

    http://www.youtube.com/watch?v=NeWYgFQYAF0


    Sił i determinacji życzę ;-)


    http://mamnadzieje4.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja tego samego. Byłam już u Ciebie wcześniej i widziałam to:)))

      Usuń