stylesheet' type='text/css'>

poniedziałek, 22 lipca 2013

Rower

Postanowiłam, że nie będzie już pracy 12 godzin dziennie.
Będzie 11 godzin.
Godzinę przeznaczam na rower.
Pan B. przyłącza się do akcji.

Amor, amor <3 | via Tumblr
weheartit.com

Lubię to.

24 komentarze:

  1. Ochhh jak zazdroszczę... a ja tu nie mam roweru, a marzy mi się taki miejski... z koszykiem... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też o tym myślałam, ale nigdy nie mam czasu żeby siąść i poczytać dokładnie na jakiej zasadzie to działa, co i jak... ale w końcu się zbiorę w sobie i to zrobię :)
      Póki co korzystam z rolek :)

      Usuń
    2. Veturilo banalna sprawa z rejestracją :))
      Polecam!

      Usuń
  2. wszyscy teraz na miejskich rowerach jeżdżą, jakby innych nie było:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O nie, nie wszyscy :) My na takich starych góralach:P

      Usuń
    2. O, i tak trzymać:))), bo już myślałam, że wszyscy tylko miejski styl:))

      Usuń
    3. Chyba nie ma w tym nic złego, co?

      Usuń
    4. No nie ma, ale prawdziwych rowerzystów niestety mało, reszta to tacy którzy chcą się pokazać, bo taka moda:/ mam niestety w sąsiedztwie ludzi, którzy nie bardzo wiedzą co to dętka czy kierownica (hehe:)))ale ponieważ wszyscy jeżdżą, to i oni też - oczywiście na najdroższych miejskich rowerkach pedałują:)) Ale za tym, by jeździć w ogóle jestem za:)

      Usuń
    5. Jest też taka moda żeby podać przynajmniej imię pod anonimową wypowiedzią:) Przyłączysz się?:)

      Usuń
  3. Nie ważne jaki, ważne, że rower - ja jeżdżę codziennie:) I jak najbardziej jestem za:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wiem jaką musiałabym wykonywać pracę, żeby pracować po 11-12 godzin ;) Póki co - nie do wyobrażenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę Ci takiej pracy naprawdę:)

      Usuń
  5. My z M. mamy godzinę dziennie basenu, a ja dodatkowo wieczorami biegam :))
    A na rower od czasu do czasu :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Te godziny to Twoja nadgorliwość? Czy masz to w umowie? Jesteś w stanie normalnie funkcjonować po pracy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nadgorliwość? Nie no ... lubię to, co robię i mogłabym to robić ciągle tylko Pan B. narzeka :) Co znaczy normalnie funkcjonować?!:) Żyje, spotykam się z ludźmi, gotuję obiad, zasypiam...itd... :)

      Usuń
  7. Wytrwałości w rowerowych postanowieniach :)

    OdpowiedzUsuń
  8. W mieście tak już z tą pracą jest - w sumie po, nie bardzo pewnie jest co robić:), dlatego mnie te 11 godzin nie dziwi - zresztą myślę, że to super praca, skoro parę minut po dziesiątej można spokojnie odpisać na posta. Niestety nie w każdej pracy jest to możliwe, więc Bogu dziękuj za taką jaką masz:) Powodzenia - Ewka

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja zamieniłam piesze chodzenie do pracy na rower właśnie! I co? Już w ogóle nie chce mi się chodzić ;))
    Przyjemnych rowerowych akcji Wam życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ty masz fajną pracę, ale ja mam fajniejsze życie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajniejsze niż moje? No to świetnie:) Tylko się cieszyć:)

      Usuń
  11. Hehe:)) Dokładnie:)) No bo praca zajmująca 12 godzin musi być fajna:))

    OdpowiedzUsuń
  12. Rower? Jestem na tak!!! Ja bardzo tęsknię za jazdą na rowerze... Chyba w weekend się gdzieś przejadę ;) Powoli i ostrożnie - oczywiście ;)

    OdpowiedzUsuń