stylesheet' type='text/css'>

piątek, 14 września 2012

The end...

Na zakończenie urlopu - kierunek Arkadia :)
Trochę szkoda bo w końcu wyszło słońce ale czas chyba kupić jesienny lakier do paznokci...
no i spotkać ABS bo już dawno nie widziałam jej brzucha:) 
Jeszcze tylko szybko ugotuję kalafiorową
i w drogę:)
A jutro kierunek - działka.
Po ostatnim deszczu i  tym słońcu dzisiaj muuuuszą być grzyby!:)
(czy wiecie, że ja nie jem grzybów - bardzo mi nie smakują ale za to  kocham ich szukać po lesie:))

2 komentarze:

  1. Grzybobranie? Nie dla mnie :)
    Jedzenie grzybów? Tylko kurki i pieczarki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pieczarki - tylko w pizzy. Las - zawsze:)

      Usuń