stylesheet' type='text/css'>

poniedziałek, 20 lutego 2012

españa...

Muszę wyjechać. Zabrać Pana B i zaszyć się choćby na weekend. Wyłączyć telefony. Nie mieć internetu.
Zniknąć na dwa dni. Taki jest plan.Teraz tylko miejsce trzeba wybrać i datę. Jak ciężko jednak coś ustalić jak się człowiek z człowiekiem cały tydzień, z racji pracy, nie widuje :(

Hiszpania....
gdzieś tam w sercu nadal drży... choć nigdy tam nie byłam, czasem czuję, że tam byłoby dobrze.
Przypomina o sobie co jakiś czas obrazami, słowami, dźwiękami ... tak jak dzisiaj....



Where The Streets Have No Name..



I want to feel sunlight on my face
I see the dust cloud disappear
Without a trace
I want to take shelter from the poison rain
Where the streets have no name

niedziela, 19 lutego 2012

przyjdzie i tak!

Nie sądziłam, że to kiedyś powiem ... czekam na wiosnę...



Pierogi z kapustą ...


Mama Pana B. zrobiła przepyszna kapustę z pieczarkami. Pan B. przywiózł wczoraj pojemnik więc od rana zajęłam się lepieniem. Pyszne wyszły :))O ostatni prawie się posprzeczaliśmy:)  Nie podam jednak przepisu na ten pyszny farsz bo go JESZCZE nie znam. Muszę się umówić z teściową na wspólne gotowanie - może wtedy podpatrzę co nie co :D



Sunday morning...

Warto czasem posłuchać. Klasycznie. Spokojnie. Cicho lub głośno jak kto lubi...
Zasłuchać się. Odpłynąć w dźwiękach...








sobota, 18 lutego 2012

Może to zbyt długa zima... ?





"A my z wiecznego niepokoju
z przelotów wiatru, z garści cienia
z brzóz przedwieczornych
które stoją nad cichą rzeką zamyślenia..."

czwartek, 16 lutego 2012

Legia - Sporting ... pączki i nerwy...

Kiedyś jak był post taki, że prawie o chlebie i wodzie to ten tłusty czwartek miał jakiś sens... teraz kiedy każdego dnia, o dowolnej porze, on-line i bezpośrednio można mieć pączki jakie się chce i  ile się chce, to trochę traci to sens... ale jest tradycja, tradycja która każe zjeść co najmniej  jednego pączka. U mnie były dwa. Od firmy. W domu pączków nie jadamy, nie kupujemy... ale jest za to mecz, a nawet dwa ... ciężki więc wieczór przede mną. Dobrze, że mam książkę:)
..