stylesheet' type='text/css'>

niedziela, 20 lipca 2014

Saudade

Niedzielny wieczór
jedna z moich najmniej lubianych części tygodnia.
Jeszcze w sercu tli się żal za weekendem
a już drży serce stresem poniedziałkowym.
Nie lubię.

Przeczytałam dzisiaj stary pamiętnik.
Miałam 25 lat,
byłam głupio zakochana,
zaczynałam życie w stolicy,
miałam durną pracę,
fajne współlokatorki,
... byłam wtedy taka głupia.

Smutek wywołują tamte wspomnienia
nie wiem czemu po nie dziś sięgnęłam.
Ostatnio myślę o tym co się wtedy wydarzyło -
częściej.
Może szukam w życiu chwil,
które podchodzą pod kategorię
"może to kara za..."

Wiem, że wszystko jest po coś.
Wiem, ponadto, po co było wtedy tamto
(przynajmniej częściowo)
ale ani trochę nie jest mi z tym lżej.
Wylałam w swoim życiu 
mnóstwo łez
jakby tak zebrać dzieciństwo, 
czasy liceum, studia,  początki w Warszawie
i teraz...

Chciałabym w końcu móc się śmiać
tak po prostu śmiać - 
ze szczęścia, z radości
śmiać, śmiać, nie móc przestać.

Wiem, że powinnam codziennie
znaleźć choć jedną rzecz,która mnie ucieszy
ale jaka radość może być z tego, 
że upiekłam schab 
i nawet mi wyszedł....

ha ha ha
...

Do urlopu zostało 14 dni.








6 komentarzy:

  1. To odliczamy razem, bo mąż urlop też zaczyna od 4 sierpnia (choć wyjeżdżamy już 2). Kiedyś też zastanawiałam się, że może to wszystko co się dzieje z moim zdrowiem to jakaś kara, tylko nie mogłam dojść do tego za co, bo ludzie robiący gorsze rzeczy jakoś pozostawali zdrowi. Szukałam sensu tego co musiałam znieść i przetrwać, ale nie znajdywałam go. W końcu przestałam szukać i teraz myślę, że to po prostu głupi przypadek, że trafiło akurat na mnie. Za ten śmiech to ja kciuki trzymam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ej... przypomina mi to moje życie.
    Czasem trzeba po prostu powalczyć o szczęście, a czasem zmienić drogę, by je znaleźć.
    Wszystkie Twoje uczucia znam.
    Będzie lepiej!

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiele razy sama myślałam o tym, że pewnie te nieudane próby to kara za coś. Teraz myślę jednak, że to nie kara. To próba cierpliwości i wiary. Bo skoro dostałam już tak wiele to myślę, że i to marzenie się spełni. Tylko widać potrzeba czasu.

    OdpowiedzUsuń
  4. Moja Droga.
    Będzie dobrze.
    Przytulam wirtualnie...

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem z Tobą. Trzymam kciuki, żeby było lepiej. Bo będzie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Doskonale znam wszystkie te emocje...

    I cały czas walczę sama ze sobą - choć wiem, że teraz w koncu powinnam znaleźć w sobie spokój i cieszyć się tak po prostu.

    My Baby jesteśmy jakieś inne...
    i tak sobie nucę cicho:

    My jesteśmy bardzo silnie, my jesteśmy bardzo śmiałe
    My jesteśmy bardzo silne, jesteśmy po prostu ze STALI


    Trzymam kciuki z całych sił ;-*



    http://mamnadzieje4.blog.pl/2014/07/25/tak-mam-nadzieje/

    OdpowiedzUsuń