stylesheet' type='text/css'>

wtorek, 24 stycznia 2012

A jutro...

Jutro będzie "Rzeź".  Jak zobaczę to napiszę czy warto iść.

poniedziałek, 23 stycznia 2012

Blue Monday

Bardzo chce mi się spać. Ostatnio miałam z tym kłopot więc dzisiaj, jeśli mi się uda, położę się przed 22:00.
Za wiele myśli... za duży niepokój... nie dają spać:(
Pada deszcz. Taka ta zima dziwna w tym  roku... taka wiosenna. Deszczowa. Ma być mróz w następnym tygodniu. Nie wiem co lepsze?! Pogoda też nie daje spać.

Dzisiaj Blue Monday...
wczoraj blue Sunday ... 
przedwczoraj Blue Saturday ...


mam nadzieję, że jakoś wszystko będzie znowu na swoim miejscu...




niedziela, 22 stycznia 2012

Pani B słucha sobie ...


:((

Zapraszam Pana do walca...

Ps. Nareszcie kończy się ten okropny weekend.
Takie decyzje nie pojawiają się znikąd. Dzieje się "coś" co staje się impulsem do działania. Większość kobiet tak chyba ma. Wkrótce wszystko będzie jasne. Ja też już podjęłam te decyzję. Czekam na sygnał od Pana M. i od Pani O. i zaczynamy ....














Afonia wiedziała co robić...

Gdybym miała firanki to bym je wyprała, gdybym miała swoje mieszkanie pomalowałabym wszystkie ściany, gdybym miała psa to bym z nim wyszła na najdłuższy w życiu spacer, gdybym miała pieniądze już byłabym w Prowansji, gdybym miała cierpliwość haftowałabym obrusy... Nie mam tego wszystkiego niestety więc muszę sprzątać, gotować, kręcić się w kółko... i nie wiem co jeszcze:(

Cokolwiek trzeba robić ... zmaszerować...
wszystko można zmaszerować... i radość i smutek i żal i łzy...
maszerowanie na wszystko
za wszystko...



Afonia wiedziała co ma robić ... ja nie wiem.

czwartek, 19 stycznia 2012

:(

Szybki wpis zmęczonej Pani B....

Dobranoc.

poniedziałek, 16 stycznia 2012

Truizm poniedziałkowy

Dwie małe niewinne kanapeczki... a załatwiły mnie na dwa długie dni.
Pominę tutaj opisy mojego zatrucia. Grunt, że powoli wracam do żywych po dość męczącym weekendzie.
Jak się człowiek tak głębiej zastanowi to jednak zdrowie jest najważniejsze.