Bardzo chce mi się spać. Ostatnio miałam z tym kłopot więc dzisiaj, jeśli mi się uda, położę się przed 22:00.
Za wiele myśli... za duży niepokój... nie dają spać:(
Pada deszcz. Taka ta zima dziwna w tym roku... taka wiosenna. Deszczowa. Ma być mróz w następnym tygodniu. Nie wiem co lepsze?! Pogoda też nie daje spać.
Dzisiaj Blue Monday...
wczoraj blue Sunday ... przedwczoraj Blue Saturday ...
mam nadzieję, że jakoś wszystko będzie znowu na swoim miejscu...
Takie decyzje nie pojawiają się znikąd. Dzieje się "coś" co staje się impulsem do działania. Większość kobiet tak chyba ma. Wkrótce wszystko będzie jasne. Ja też już podjęłam te decyzję. Czekam na sygnał od Pana M. i od Pani O. i zaczynamy ....
Gdybym miała firanki to bym je wyprała, gdybym miała swoje mieszkanie pomalowałabym wszystkie ściany, gdybym miała psa to bym z nim wyszła na najdłuższy w życiu spacer, gdybym miała pieniądze już byłabym w Prowansji, gdybym miała cierpliwość haftowałabym obrusy... Nie mam tego wszystkiego niestety więc muszę sprzątać, gotować, kręcić się w kółko... i nie wiem co jeszcze:(
Cokolwiek trzeba robić ... zmaszerować...
wszystko można zmaszerować... i radość i smutek i żal i łzy...
maszerowanie na wszystko
za wszystko...
Dwie małe niewinne kanapeczki... a załatwiły mnie na dwa długie dni.
Pominę tutaj opisy mojego zatrucia. Grunt, że powoli wracam do żywych po dość męczącym weekendzie.
Jak się człowiek tak głębiej zastanowi to jednak zdrowie jest najważniejsze.
Czy zastanawiasz się czasem kim będziesz za 10, 20, 30 lat....?
Pewnie czasem tak... choć podobno trzeba żyć tym co dzieje się tu i teraz.
Ciężko jednak nie myśleć, a nawet jeśli się nie myśli to "tu i teraz" bardzo mocno wpływa na to, co będzie za kilka czy kilkanaście lat...
Dlaczego mam takie poranne niedzielne refleksje?!
Ponieważ oglądałam wczoraj film"One day", film o wielkiej miłości i przyjaźni, która trwała lata....
Film o szczęściu, które tak łatwo wymyka się z rąk i o tym co tak naprawdę jest w życiu ważne.
Gdyby Dexter od początku nie wypuścił Emmy z rąk jego życie byłoby może inne, gdyby Emma nie przeżyła tego wszystkiego pewnie byłaby inną osobą...A może byłoby gorzej dla nich gdyby zostali parą na studiach ....
Nigdy nie wiesz co będzie jutro i czy decyzja, którą podejmujesz teraz jest właśnie tą...
Nigdy się nie dowiesz jeśli nie podejmiesz jakiejkolwiek decyzji....
Czy polecam film ... ? W dwóch słowach - raczej tak:)