stylesheet' type='text/css'>

środa, 1 maja 2013

Stało się.

Tyle nowego ostatnio w moim życiu..
życiu obywatelki
 (od wczoraj) 
 Miasta Stołecznego :)


17 komentarzy:

  1. O ile to dobre NOWE, to wszystko w porządku :))
    Gratuluję! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Różne:) Dziękuję za gratulacje kochana:)

      Usuń
  2. wow! wow! ;-)
    ale, że teraz czujesz się bardziej miastowa..? ;-)
    w sumie nie wiem jak to jest tak się "wdrożyć" w miasto.. bo ja mieszczuch odwieczny..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już trochę mieszkam w mieście... ale w Stołecznym od kilku lat dopiero... a od wczoraj "na legalu":)

      Usuń
  3. :) O ja też jakiś czas temu w końcu zameldowałam się na stałe w Łodzi i w końcu mam ten sam adres w dowodzie co mąż. Może to śmieszne, ale przy odbiorze nowego dowodu z tymże adresem cieszyłam się jak głupia :D

    OdpowiedzUsuń
  4. teraz jeszcze tylko tablice zmienisz w żabie i mieszczuch pełną gębą :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Hmm... ja się nad tym poważnie zastanawiam. Żal mi tylko dowodu osobistego, który mam nowy od października z bardzo przyjaznym numerem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. Ha! To mój trzeci dowód w ciągu trzech lat. Dwa miesiące przed ślubem stary stracił ważność, żeby wziąć ślub musiałam zrobić nowy, kolejny wyrobiłam po ślubie , a teraz będzie trzeci:)

      Usuń
  6. Wow, gratuluję! :D To powód do świętowania! ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pani B Droga, kurka, tak rzadko tu bywam ostatnio, że chyba nie pomogłam z tą Pragą :((( za co przepraszam jak nie wiem co. gdyby jednak to było wciąż aktualne, to my spaliśmy raz na botelu Racek (bardzo normalne warunki, bez większych wygód, ale czysto i blisko do tramwaju, stamtąd 15 min. max do Starówki - wysiada się prawie pod Mostem Karola). drugim razem w botelu Admiral (bliżej, lepiej, ale drożej). oba noclegi bukowaliśmy przez booking.com. bardzo sprawny system. polecam. pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. To się porobiło :) Jest co świętować... w sumie każdy powód jest dobry :) Nie daj się zjeść wielkiemu miastu :)))

    OdpowiedzUsuń