stylesheet' type='text/css'>

niedziela, 3 marca 2013

Kolory

Kupiłam wczoraj żółtą konewkę.
Pomarańczowy koc.
Dostałam fioletowe krokusy.
Pomalowałam paznokcie na malinowo.
Poczytam zaraz różowe gazety.
Podświadomie szukam koloru wokół.




-- // --

"Więc chodź, pomaluj mój świat..."


18 komentarzy:

  1. jeszcze odrobinka czerwieni ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paznokcie są w zasadzie czerwone

      Usuń
  2. Aaa! Krokusy! :))
    Kiedy za tydzień pojadę do Domu na pewno w ogrodzie znajdę kiełkujące krokusy, a będzie ich tam mnóstwo :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U Rodziców.
      Kiedy z Panem M "staniemy się jedno" wtedy będziemy wić własne gniazdko, które będę nazywała Domem.

      Usuń
    2. Ależ to wiem:) Myślałam, że zdradzisz gdzie to jest. Wschód?Południe?:)

      Usuń
    3. Aaa! Gapa ze mnie :P
      Pewnie, że zdradzę :) Wschód! :))
      Kierunek - Terespol

      Odpiszę później na @ :))

      Usuń
  3. Również podświadomie wszędzie szukam kolorów, rozglądam się za nimi ... , odnajduję je i bawię się nimi kolorując swój świat :)
    Miłej lektury :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W końcu nie przeczytałam:( Dzisiaj do wanny zabiore:)

      Usuń
  4. ja dziś postawiłam na wściekle różową bluzkę, przy zielonych ścianach kontrast pozytywny ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Juz niedługo! :) Za chwilę kolory wręcz buchną w nas ;). Ale też nie mogę się tego doczekać :)

    OdpowiedzUsuń
  6. a ja przespałam prawie cały weekend...co za spadek formy. ale co do kolorów.... od zawsze uwielbiam się nimi otaczać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spanie jest chyba naturalne na początku.

      Usuń
  7. Kolory są najlepsze na poprawę humoru! Twój w takim razie powinien być fantastyczny :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Z paznokciami nie dałam dziś rady, ale pewnie ubiorę się kolorowo jutro :) Kolory to fantastyczna sprawa :) one mają Moc!!

    OdpowiedzUsuń
  9. u nas na parapecie hiacynty. jeden już przerósł, teraz stoi kolejny... a kiedy wyjdą ze z ziemi? pewnie jak zwykle dopiero w maju :/

    OdpowiedzUsuń
  10. A ja uporczywie szukam szarości... Nawet ostatnio zaczęłam kampanię dla przekonania męża aby przemalowac czaerwoną ścianę na ciemny szary. :) ale wiosny czekam z niecierpliwością :)

    OdpowiedzUsuń