stylesheet' type='text/css'>

czwartek, 7 lutego 2013

"Home, home, where I wanted to go..."

Jestem zmęczona.
Codziennie trzeba posprzątać  bo pył wychodzi 
z każdego kąta mieszkania i wciera się w podłogę.
Śpimy w półśnie, próbując nie słyszeć odgłosów
 remontów więc tak naprawdę nie wysypiamy się wcale.
Zaczęłam pić więcej kawy
i czuję, że to nie dla mnie.
Dzisiaj znów pada śnieg.
W pracy coraz ciężej, coraz więcej na głowie.
Człowiek jednak ma swoje granice.

Miałam pierwszy sen.
Dokładnie nie pamiętam.
Mieszkanie...jakaś krew...
-to podobno krewni - 
chyba wkrótce się spełni
bo zaczyna się okres wizyt
i oglądania naszego M.

Zjadłam dzisiaj dwa pączki
odkryłam, że nie lubię różanej konfitury.

Marudzę.
Wiem, że to ze zmęczenia.
Odpocznę ...
no właśnie w zasadzie to nie wiem kiedy.
Kiedyś.





wtorek, 5 lutego 2013

Teraz

Kiedy każdy tak pyta sugerując: "Fajnie jest teraz, co?!"
To się człowiek łapie na tym, że się nawet nie zastanawia czy jest "fajnie, co?"
czy jest inaczej ...
Bo to, że jest fajnie to nie ma wątpliwości
ale żeby tak zaraz aż tak było, że "co ?!".
Jest nierealnie jakoś,
jakoś tak jakby na chwilkę,
jakoś tak bardzo niedowierzająco jest.
Jest jeszcze kartonowo i workowo
więc domowo bardzo, bardzo, bardzo powoli
staje sie.
Jest jednak coś ...
coś czego już jakoś długo nie było -
jest chęć wyjścia z pracy, zaraz po pracy (bez siedzenia do późna przy komputerze)
 i pójścia do
DOMU.



poniedziałek, 4 lutego 2013

M.

Kiedy wtedy pisałam, że odtąd będzie wszystko w temacie M.
nie myliłam się -  
tak minęły nam dwa miesiące 
w zasadzie nie wiem kiedy ...
Czas płynie szybko
zaledwie rok temu było tak
 a dzisiaj jest już tak:











A to dopiero początek wicia gniazdka:)




niedziela, 3 lutego 2013

Urlop się kończy...

Wiem, że są tu osoby , które czekają na zdjęcia (albo tak mi się wydaje)
ja bym czekała bo lubię oglądać wnętrza:)
Ale mój internet choć wspaniały, ma pewne ograniczenia.
Jutro w pracy postaram się coś wstawić.
Dzisiaj (póki co) za ścianą jest cicho - mam nadzieję, że ten stan się utrzyma w tym tygodniu.
W związku z tym, że w czasie urlopu nie miałam czasu ani na sen ani na porządny odpoczynek
dzisiaj mam zamiar zaraz ukryć się pod kołdrą i korzystać z chwilowej ciszy.
Jutro do pracy... jakoś ciężko mi to sobie w tej chwili wyobrazić -
tych kilka dni minęło tak szybko, że nawet nie zauważyłam, że to był urlop.
Ale w tym czasie spakowaliśmy się, przeprowadziliśmy, zaczęliśmy się urządzać.
Jestem bardzo zmęczona.
I bardzo szczęśliwa.
:)))

sobota, 2 lutego 2013

Bardzo ważne pytanie.

Wiem, że parapetówki będą jeszcze przez kilka miesięcy w weekendowe noce
ale czy ekipy remontujące muszą się bawić każdej nocy?!

piątek, 1 lutego 2013

Szafa

Po pólgodzinnym porankowym poszukiwaniu bielizny
 ( w workach, które wyglądają tak samo)
 podjęliśmy decyzję o natychmiastowym zamówieniu szafy do sypialni.
Po długich pertraktacjach jednak będzie otwierana - tak jak chciałam.
Prosta, biała 150x236 czyli 3 takie słupki:
PAX Szafa i drzwi IKEA Wymiary dopasowano do  elementów wyposażenia szaf KOMPLEMENT; można je dobierać według własnych potrzeb.
ikea.com/pl/pl

Jutro powinna przyjechać i jutro stanie w naszej małej sypialni.
Całą niedzielę będę rozpakowywać worki.
Może w poniedziałek już wszystko odnajdziemy bez kłopotu:)
Oby.
:)



czwartek, 31 stycznia 2013

DOM

Oto jestem w mieszkaniu, które było dotąd tylko miejscem, 
które pochłaniało wszystkie oszczędności.
W mieszkaniu, które staje się domem.
i odtąd będzie domem.
Jestem tu  i zaraz zasnę 
w mojej ... naszej ... sypialni.
Kilka kursów w tę i z powrotem...
noszenie, bieganie, kilka ostrych słów...
i jesteśmy.
Internet już mam bo Pan B. trochę się na tym zna i szybko coś wymyślił:)
Jutro wielkie sprzątanie.
Dziękuję za wszystkie kciuki, które trzymałyście przez ten czas:*

---

"Ważnych jest kilka tych chwil, tych na które czekamy.."