stylesheet' type='text/css'>

niedziela, 26 stycznia 2014

A u mnie...

Kilka dni mnie nie było.
... w tym czasie...

pojechałam do Legnicy,
kilka razy pomyliłam drogę,
odbyłam 8 rozmów z kandydatami,
zjadłam pyszną pizzę,
zobaczyłam kolekcję płyt, która mnie zadziwiła,
poznałam świetną dziewczynę, mamę dwóch synów
piękną i bardzo, bardzo mądrą Panią K.
Zatęskniłam za Panem B,
wróciłam z Legnicy,
płakałam dwa razy,
miałam przemiłych gości.

Działo się trochę,
a mimo to siadałam przed komputerem
i nie wiedziałam co mam napisać...
i jak.

poniedziałek, 20 stycznia 2014

A co jeśli...

Zwijam się w kłębek.
Włączam radio.

Ale już zupełnie inna ja.



"... and what if I can't, what if I can
what if I'm just an ordinary man ..."

niedziela, 19 stycznia 2014

It's never too late...

Historia zna takie przypadki...
przynajmniej ta filmowa, 
 dość wspomnieć "Elegię" czy naszą "Różyczkę".
Myślałam, że ta będzie podobna...

Ale nie jest.

On ... od początku (mimo wszystko) budzi wielką sympatię.
Ona  ...  delikatna i zachwycająca (wszak Francuska) ...
no i  ten jesienny Paryż...

Spotkali się aby wypełnić szczeliny w swoich życiach.
On był potrzebny jej, a ona jemu.
Ale to wszystko nie jest takie proste.



 Naprawdę polecam.



-- // --

Zakończenie mnie zaskoczyło, 
choć Pan B. mówi,
 że od początku wiedział, że tak będzie.





Weekend

Weekend był z gatunku tych, które mijają za szybko.

W piątek spotkałam przemiłą Slowly
bardzo fajnie się nam rozmawiało i robiło zakupy:)
Dzięki za spotkanie :)

W sobotę od rana młynek - 
najpierw spotkanie z Panią O. na Mokotowie
(jedyna fryzjerka jakiej z Panem B. ufamy:))
w drodze powrotnej zakupy,
później sprzątnie w domu, 
gotowanie obiadu
i wizyta u siostry,
a wieczorem ploteczki u ulubionej sąsiadki :)

Poszłam bardzo późno spać,
a dzisiaj obudził mnie kaszel.
I mój i Pana B :((
Mam wrażenie, że antybiotyki Mu nie pomagają :(
Jutro wieczorem pójdzie to skontrolować.
A ja? Ja jadę w tym tygodniu do Wrocławia.
Chyba, że drogi zupełnie zasypie już śnieg...


Niedzielna kawa postawiła mnie trochę na nogi.
Okręceni w koc oglądaliśmy dzisiaj filmy,
trochę myśleliśmy o tym 
co musimy zrobić w najbliższym czasie w mieszkaniu,
oglądaliśmy skoki narciarskie.
...
i nie wiem kiedy zastała nas 22:00
i cóż... trzeba iść spać bo jutro budzik znów zadzwoni o 05:30 ://

Udanego tygodnia :)


czwartek, 16 stycznia 2014

Again

Niewyspana.
Zmęczona.
Zestresowana.
Z bólem gardła 
- znowu :(

Chyba odporność straciłam ostatnio,
kiedyś byłam jak rydz -
ostatnio jak tylko wiatr mocniej zawieje
prawie się przewracam.

Wyspać się.
Odpocząć.
Odpuścić.

Powtarzam sobie jak mantrę...
i co  z tego ...
NIC.

Pan B. leży w łóżku do poniedziałku
(choroba jednak jest prawdziwa :P)
rozsiewa zarazki
więc jak tu nie złapać?!

Z plusów - spadł śnieg
(który uwielbiam:))







poniedziałek, 13 stycznia 2014

W zdrowiu i w ...


Pan B. ma katar
i boli Go gardło.

Pewnie domyślacie się co ja teraz muszę przeżywać .. ?




Urodziny.

1924 rok

Władysław Grabski rozpoczął reformę walutową,
a marka polska została zastąpiona złotym polskim.
W Igrzyskach Olimpijskich po raz pierwszy uczestniczyła reprezentacja Polski.
Stefan Żeromski skończył pisać "Przedwiośnie",
a Władysław Reymont otrzymał Nagrodę Nobla.
Zmarł Włodzimierz Lenin.
Powstał IBM.
W maju urodził się Bułat Okudżawa,
w październiku Zbigniew Herbert,
a 13 stycznia
 - moja babcia.

Mama taty.

Miała 15 lat gdy wybuchła
II Wojna Światowa,
(nie lubi o niej mówić),
Przeżyła swoją córkę i męża.
Los jej nie oszczędza nawet teraz.
Jest jedyną, moją, babcią jaką znałam.

Dziś kończy 90 lat.
Wczoraj śpiewaliśmy głośno aby dożyła nam 200 :)
(Byłoby świetnie:))




Siedzieliśmy przy stole dzisiaj wszyscy -
jej dzieci, wnuki i prawnuki.
Rozmawiamy, śmiejemy się i mamy poczucie, że nawet jak jest coś nie tak
to zawsze możemy na siebie liczyć.
To przecież też Jej zasługa.
Sądzę, że gdy dzisiaj mówiła "dziękuję",
ze łzami wzruszenia i łamiącym się głosem,
zdawała sobie z tego sprawę i była szczęśliwa.
:)