stylesheet' type='text/css'>

czwartek, 23 kwietnia 2015

Bum!

Może gdyby nie wtorek
dzisiaj znów bym płakała.
Może znów bolałby mnie brzuch
bez powodu.
Może organizm wie lepiej 
kiedy powiedzieć STOP.
A może to był przypadek....

Łódź, Strykowska, ktoś skręca w lewo
ja hamuję,
 pani za mną już nie zdążyła.
Bum!
Niby nic takiego ale...
policja (2h)
SOR - zwichnięty odcinek szyjny kręgosłupa.
Kołnierz (bardzo niewygodny) i L4.

Mam odpoczywać 
nie jeździć autem
ogólnie -  "nie trząść się"

Staram się.
Próbuję spać w tej obroży - nie jest łatwo,
oddycham... nie myślę o pracy
nie płaczę z jej powodu.
Układam sobie w głowie.

Tak bardzo potrzebuję ciszy,
tak bardzo chcę się gdzieś zaszyć.
Tak bardzo. Schować.
Chowam się za tą moją obrożę.
Milknę.


 -- // --

Ala... a już troszkę zaczęłam lubić to miasto :P

niedziela, 19 kwietnia 2015

Siostrzenica

Są w życiu sprawy ważne
i te najważniejsze.


Nowy człowiek w mojej rodzinie.
Witaj maleńka.

poniedziałek, 6 kwietnia 2015

Wielkanocnie

Przez chwilę pomyślałam, że fajnie byłoby zostać w domu
pospać, poleniuchować, zjeść warzywa na patelnię
i pizzę może.
Ale za chwilę okazało się, że ta myśl jest 
głupia.
Po prostu.

Rodzina jest najważniejsza.

Znów złapałam się na swoim egoistycznym myśleniu:
muszę zadbać o siebie.
Jedna rozmowa utarła mi nosa
wewnętrznie.
Jestem im wszystkim potrzebna.

Nie mogłam spać, denerwuję się
boję się
i nie wiem co mogę zrobić żeby 
wszyscy byli szczęśliwi...
 
 Naprawdę nie wiem.
  A niczego nie chcę mocniej.

-- // --
 
Pomyślałam dziś także 
pierwszy raz,
 że to może dlatego jesteśmy sami...


piątek, 3 kwietnia 2015

Alleluja!

Przeżyjcie te święta tak jak chcecie.
Odpocznijcie.

Wesołych Świąt!:)

plonka2012.blox.pl

poniedziałek, 23 marca 2015

Co dalej...?

Siedzę znów nad pustą kartką.
Nie wiem czy napisać ...
o weekendzie,
o jednym dniu urlopu, który miałam dzisiaj
czy o tym, że jutro idę do pracy
i już dzisiaj mi słabo na samą myśl o tym.

 Podobno to normalne - to tempo, te zasady, ci ludzie
że to kwestia przyzwyczajenia.
Nie mam kondycji, łapię zadyszkę...
gdziekolwiek jest meta
czuję, że po drodze mogę paść.

Czuję, że więcej wkładam
niż czerpię.
To może normalne na początku
ale ja już nie jestem na początku.
Jestem już na półmetku początku
więc liczę na to, że będzie lepiej.

Nie jest.

 

niedziela, 15 marca 2015

Mamma Mia!

Mój pierwszy raz w Romie.
Świetnie się bawiłam.
Polecam!

 


środa, 11 marca 2015

Był taki czas...

Są takie dźwięki, które niosą lawinę wspomnień.
Jest taki głos. Jej głos.
Hektolitry łez. Wielkie bóle brzucha. Nieziemską radość.
Wszystko.



Czasu nie można cofnąć.
Cofają nas zdjęcia, wspomnienia, dźwięki.
Usłyszałam ją dzisiaj przypadkiem
i przeniosłam się do tamtego czasu.
 Czasu, o którym prawie zapomniałam.
A jednak, wystarczy dźwięk...