stylesheet' type='text/css'>

poniedziałek, 25 kwietnia 2016

"Smutek mam we krwi"

Jedna głowa za mała jest żeby to wszystko zmieścić.
Dużą mam głowę, a jednak nie daje rady.

Mam silne postanowienie poprawy -
zwłaszcza wobec Pana B.
- bo ostatnio zbyt wiele zawaliłam.

Każdy ma jakieś granice cierpliwości.
On jest bliski swojej. 
Wiem to.

Tylko nie wiem jak wszystko pogodzić.


 

niedziela, 24 kwietnia 2016

O muzyce

Czasem cię podglądam.
Dziwne. 
Głupie.
Jednak nigdy przedtem i nigdy już potem 
nie spotkałam nikogo kto słucha dokładnie
 DOKŁADNIE
 tego samego co ja.



sobota, 23 kwietnia 2016

Rodzina, ach rodzina:)

Najpierw był bunt...
jak to ja nie mam rodziny?
Mam - przecież jesteśmy MY.
Później sama wkręciłam sobie, że to nie rodzina
i że w zasadzie nie musimy żyć jak rodzina wobec tego.
Obiad oddzielnie, hobby oddzielnie, zakupy oddzielnie...
z czasem coraz więcej oddzielnie.
Długo trwało - chyba jeszcze nie do końca jest tak -
zanim zrozumiałam, że teraz to jest moja rodzina numer jeden.
I, że jest to rodzina prawdziwa.

piątek, 22 kwietnia 2016

Moje siostry - matki

Uświadomiłam sobie dzisiaj, ze moje siostry
są wspaniałymi matkami.
Naprawdę.
Niby oczywiste ale jakoś tak to do mnie dzisiaj mocno dotarło...
Jedna - 
bawi się z maleńkim synem skarpetką, kręci nią ósemki
po to by jej syn śmiał się jak na najlepszej komedii.
 Nosi go, choć wcale nie jest lekki, prawie nie śpi.
Umie wszystko, pięknie się nim opiekuje choć to jej pierwszy raz.
Jestem z niej taka dumna!
Druga - 
robi wszystko żeby jej dorastające dzieci mogły na nią liczyć, 
rozmawia z nimi, troszczy się, daje radę. 
Naprawdę daje radę. 
(choć czasem ledwo sama oddycha).
Dzisiaj jej córka powiedziała, że jest super mamą.
Imponuje mi mądrością matczyną. Naprawdę.
Trzecia - 
chodzące ciepło. Nie wiem skąd nauczyła się tego ciepła,
nasza mama jest trochę inna niż ona. 
Oddałaby wszystko dla dzieci i ma świętą cierpliwość.

I niby wszystkie matki świata zrobią dla dzieci wszystko,
to te trzy najbardziej mnie zadziwiają.
Bo w tej roli nigdy im się tak szczególnie nie przyglądałam jak teraz.
Naprawdę jestem pod wrażeniem tego, co robi każda z nich.
I nie mogę wyjść z podziwu jak sobie radzą z trudnościami.
( a jest ich sporo).




czwartek, 21 kwietnia 2016

Na stres...

Każdy ma swój sposób. Ja uciekam w bajki.
 Dziś do kina, na 3D:)
http://www.clickonline.com/movies/video-the-jungle-book-full-trailer/34268/

środa, 13 kwietnia 2016

Niby mama

Jestem matką.
Mojego męża, rodziców, młodszej siostry...
Wydaje mi się, że jeśli nie będę miała ich pod opieką/kontrolą
to sobie nie poradzą.
To się pewnie da jakoś wyleczyć?! :)
Dzwonię zbyt często, sprawdzam, mówię co mają robić żeby było dobrze.
Nie zakładam, ze sami to wiedzą - najczęściej staram się ich wyręczyć.
Dorosła baba - dorosłych ludzi://
Meczy mnie to bo niestety nie pozwala normalnie funkcjonować.
Stałe myslenie czy wszystko ok, czy pamiętają wziąć leki, pójć z dzieckiem na szczepienie,
 założyć czapkę.
Myślę, że ich to męczy dużo bardziej niż mnie.
Ja tak po prostu żyję od lat.
I wcale nie od kilku.

Chce coś z tym zrobić ale czy się da?:)
Poszukam odpowiedzi.

poniedziałek, 11 kwietnia 2016

10 kwietnia

Są takie dni, które przypominają o ważnej prawdzie
"Spieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą..."
to jest jeden z takich dni.
Daleko od polityki, blisko serca -
smutno mi.
Po prostu.