stylesheet' type='text/css'>

sobota, 26 września 2015

TO

Nie wiem jak opisać słowami to co ostatnio czuję.
Jest tego tak dużo, że w zasadzie nie wiem od czego zacząć.

I lubię i nie lubię.
I boję się i jestem odważna.
I bardzo chcę i bardzo nie chcę.
I kocham i nie wiem czy kocham.
Coś we mnie wyje.
Ze zmęczenia, ze stresu, z tęsknoty.
On nie umie mnie uspokoić,
on nie umie mówić.
Słuchać nie umie.
Mówi "to minie, to minie"
.. i nic o mnie nie wie. 
Wiem, że próbuje.
Łzy.
Łez mam jeszcze trochę na kolejne dni.
Uciekłabym w ramiona zrozumienia,
nie wiem gdzie i czy ich szukać.

To minie, to minie...
Tylko co to jest to "TO".
 


 



wtorek, 15 września 2015

Aleksander

Od soboty mam nowego 
członka rodziny.
Od soboty 12.09, od 16:10.
Aleksader.
Syn mojej maleńkiej, młodszej siostrzyczki.

Tyle łez juz dawno nie wylałam.
Wzrusza mnie taki okruszek,
żal mi jej bo cierpi.

Tyle się dzieje...
zakochałam się od pierwszego wejrzenia.



sobota, 12 września 2015

Rodzina

Obiecałam żyć nie tylko pracą, żyć po pracy...
Wychodzę więc o 17:00
jadę do domu. 
Korki...
Jestem 18 z minutami...
Jemy.
Książkę czytam, niedługo skończę
nie mogę się skupić, myślę.
Włączam MiniMini
oglądam bajki,
włączam głośno.
Udaję.
Idę spać.
A rano do pracy.

Nie wiem jak długo tak dam radę.
 


-- // --

Właśnie rodzi się bardzo ważny człowiek.
Trzymajcie kciuki.

niedziela, 6 września 2015

No i po urlopie.... :((


Już dawno, dawno
dwa tygodnie nie minęły mi tak szybko jak te ostatnie.
Już trochę zapomniałam też jak to jest gdy boli brzuch w niedzielę wieczorem...
do dzisiaj.

Fajnie jest oddychać pełną piersią, fajnie odpocząć tak naprawdę,
fajnie być razem, pójść razem na spacer,
wyłączyć telefon.

 Na chwilę przystanąć, przypomnieć sobie co jest najważniejsze.

Nie będę sobie postanawiać, że będę mniej pracować bo to pewnie 
mi się nie uda, ale postaram się pamiętać, ze poza pracą też jest życie.

Pan B. ma mnie pilnować.
Mam nadzieję, że Wy też będziecie mnie pilnować.

A póki co garść wspomnień z Bieszczad ... z łezką w oku :((
 













piątek, 4 września 2015

Idzie, idzie pani Jesień.....

Zanim opowiem Wam jak było na urlopie, 
pozwólcie, że powiem  publicznie - 
HURRA !
To już chyba naprawdę idzie jesień :))))



Moja ulubiona pora roku.
Nawet jak pada, nawet jak zimno o poranku - 
moja muzyka, moje książki, swetry i herbaty ...
idzie mój czas.

A dodatkowy bonus - zaraz po niej będzie zima,
moja pora roku numer 2 :)
Urodziłam się zimą, zakochałam zimą...
Jest na co czekać! :)

środa, 26 sierpnia 2015

Mój urlop - odsłona pierwsza :)


 Pierwsze kilka dni urlopu spędziłam w UK, w Leicester.
Żyje tam moja siostra z rodziną, poleciałam ich odwiedzić
i poznać moją siostrzenicę :)

 Trochę pospacerowałyśmy:)



Zjadłam i wypiłam zakazane produkty :)



Pojeździłam po lewej stronie :)
 

Odwiedziłam kilka sklepów:)
 

I ładnych, ważnych miejsc...



Widziałam nowy katalog IKEA,  w UK kilka dni wcześniej wyszedł niż u nas...
 

Odpoczęłam, pospałam, pogadałam z siostrą,
ochłodziłam się (tam 18 stopni)
i naprawdę miło spędziłam te 5 dni.

Od wczoraj jestem w Warszawie
i planuję kolejne kilka dni odpoczynku.
Tym razem już w Polsce, w moich ukochanych górach.