stylesheet' type='text/css'>

sobota, 12 września 2015

Rodzina

Obiecałam żyć nie tylko pracą, żyć po pracy...
Wychodzę więc o 17:00
jadę do domu. 
Korki...
Jestem 18 z minutami...
Jemy.
Książkę czytam, niedługo skończę
nie mogę się skupić, myślę.
Włączam MiniMini
oglądam bajki,
włączam głośno.
Udaję.
Idę spać.
A rano do pracy.

Nie wiem jak długo tak dam radę.
 


-- // --

Właśnie rodzi się bardzo ważny człowiek.
Trzymajcie kciuki.

niedziela, 6 września 2015

No i po urlopie.... :((


Już dawno, dawno
dwa tygodnie nie minęły mi tak szybko jak te ostatnie.
Już trochę zapomniałam też jak to jest gdy boli brzuch w niedzielę wieczorem...
do dzisiaj.

Fajnie jest oddychać pełną piersią, fajnie odpocząć tak naprawdę,
fajnie być razem, pójść razem na spacer,
wyłączyć telefon.

 Na chwilę przystanąć, przypomnieć sobie co jest najważniejsze.

Nie będę sobie postanawiać, że będę mniej pracować bo to pewnie 
mi się nie uda, ale postaram się pamiętać, ze poza pracą też jest życie.

Pan B. ma mnie pilnować.
Mam nadzieję, że Wy też będziecie mnie pilnować.

A póki co garść wspomnień z Bieszczad ... z łezką w oku :((
 













piątek, 4 września 2015

Idzie, idzie pani Jesień.....

Zanim opowiem Wam jak było na urlopie, 
pozwólcie, że powiem  publicznie - 
HURRA !
To już chyba naprawdę idzie jesień :))))



Moja ulubiona pora roku.
Nawet jak pada, nawet jak zimno o poranku - 
moja muzyka, moje książki, swetry i herbaty ...
idzie mój czas.

A dodatkowy bonus - zaraz po niej będzie zima,
moja pora roku numer 2 :)
Urodziłam się zimą, zakochałam zimą...
Jest na co czekać! :)

środa, 26 sierpnia 2015

Mój urlop - odsłona pierwsza :)


 Pierwsze kilka dni urlopu spędziłam w UK, w Leicester.
Żyje tam moja siostra z rodziną, poleciałam ich odwiedzić
i poznać moją siostrzenicę :)

 Trochę pospacerowałyśmy:)



Zjadłam i wypiłam zakazane produkty :)



Pojeździłam po lewej stronie :)
 

Odwiedziłam kilka sklepów:)
 

I ładnych, ważnych miejsc...



Widziałam nowy katalog IKEA,  w UK kilka dni wcześniej wyszedł niż u nas...
 

Odpoczęłam, pospałam, pogadałam z siostrą,
ochłodziłam się (tam 18 stopni)
i naprawdę miło spędziłam te 5 dni.

Od wczoraj jestem w Warszawie
i planuję kolejne kilka dni odpoczynku.
Tym razem już w Polsce, w moich ukochanych górach.

czwartek, 20 sierpnia 2015

Urlop

Jeśli kiedykolwiek mówiłam, ze ciężko pracuję
myliłam się.
Ostatnie dwa tygodnie to dopiero był hardcore.
Ale.. oświadczam, ze od dzisiaj jestem na urlopie.
I znikam na 16 dni.
:))

niedziela, 9 sierpnia 2015

Niedziela

Uf jak gorąco!
Wiecie, że jestem wielbicielką zimy - 
śnieg, mróz, szron...
- wtedy czuję się najlepiej.
Upał mnie męczy - nie cieszy w ogóle.
Weekend w takim upale w bloku to dla mnie męczarnia.
Miałam jechać na wieś, ale zostałam popracować.
Ambitnie.
Nie udało mi się:/
Znowu mi się nie udało
zrobić tego, co powinnam była zrobić
w tygodniu.
Bo było tak gorąco, że nie mogłam zebrać myśli.
Bo było tak gorąco, że nie mogła spać w nocy
i w dzień odsypiałam.
Bo jestem leniuchem.

Eh...
I znów jutro poniedziałek
i znów stres bo do urlopu zostało 
7 dni pracujących,
a ja ...
ja jak zwykle w czarnej d...
:((