stylesheet' type='text/css'>

wtorek, 6 stycznia 2015

Wracam.

Czasem wystarczy czyjś głos żeby się usmiechnąć.
Czasem wystarczy krótka rozmowa żeby się zmotywować.
Czasem trzeba zjeść beczkę soli żeby coś zrozumieć,
 a czasem wystarczy kilka chwil żeby już wiedzieć.
Życie układa się w niezrozumiały sposób.
"Najlepszą metodą przewidywania przyszłości 
jest jej tworzenie" (Peter Drucker)
Dzisiaj myślę jak stworzyć jutrzejszy dzień
... pewnie dzisiaj też nie zasnę.

poniedziałek, 5 stycznia 2015

W pracy

Przeżyłam.
Było jednak ciężko.
Cały dzień szkoleń - trochę duszno,
trochę głód i stres.
Skończyłam z migreną
ogromną
po powrocie z pracy spałam
trochę minęło
ale wciąż czuję ten ucisk.
Dobrze, że jutro dzień na oddech
we środę już będzie dużo lepiej.
Pierwsze koty za płoty!:)

niedziela, 4 stycznia 2015

Idzie nowe...

No i gdzie moje postanowienie...?
Otóż jestem, jestem ... wracam
choć ciężko jest bo mam stresujący weekend.
Uciekam przed myśleniem w wir zakupów.

Jutro pierwszy dzień w nowej pracy.
Pierwszy raz zmieniam pracę,
pierwszy będąc szefem zespołu.
Wszystko pierwszy raz, 
a jak wiadomo pierwszy raz bywa niełatwy.
Mam nadzieję, że wszystko się uda tak, jak trzeba,
że zrobię dobre wrażenie, że nie zje mnie stres.
Myślałam, że mnie to nie dotyczy,
że przecież od dwóch miesięcy myślę
o tym dość poważnie i nawet byłam tam kilka razy
ale jednak nie ...
i mnie to dotknęło.

Zanim jednak znów rzucę się w wir
pracy i przepadnę,
pokażę Wam kilka urywków  z ostatnich 2 tygodni.


Były spacery na Starówce, gry planszowe, karciane,
popołudnia z zaprzyjaźnionymi dzieciakami,
świąteczne filmy i choinka u rodziców,
światełka w sypialni i pokój pełen balonów.
Ojj działo się:))
Mam dzięki temu więcej siły i jestem gotowa na nowe wyzwania!
Yeah!





czwartek, 1 stycznia 2015

Nowy Rok

Postanowień nie mam.
Zwykle trwam w nich 2 tygodnie więc szkoda nerwów.
Będę postanawiać i realizować na bieżąco.
Jedno mam jednak takie "tutejsze'.
Będę systematyczna.
Będę pisać.
Poprawię się.
Obiecuje:)

środa, 31 grudnia 2014

2014/2015

Super zabawy dzisiaj
i żadnych łez - 
nawet tej najmniejszej!
A w 2015 szczęścia tyle,
że nie będziecie mogli unieść:)))


-- // -- 

U nas dziś domówka z sąsiadami
tańce hulańce
i 6 rocznica bycia razem.




niedziela, 28 grudnia 2014

Po świętach...

Święta minęły bardzo szybko.
Chłonęłam atmosferę ile się dało.
Starałam się myśleć tylko o tym co dobre, pozytywne, mile.
Skupiłam się na tym co mam,
a nie na tym czego mi brakuje
i dzięki temu nie płakałam 
ani razu:))

Dzisiaj wróciłam do siebie
i marznę bo przykręciłam kaloryfery 
przed odjazdem za bardzo.

Dom się powoli nagrzewa
i ja w nim 
popijając herbatkę
"gruszka karmel'
Choinka jeszcze się nie sypie
światełka przypominają o atmosferze...
zanim wpadnę w wir sylwestrowych przygotowań jeszcze
chcę pooddychać tym, co jest
a co tak szybko mija -

święty czas...
i święty spokój.

poniedziałek, 22 grudnia 2014

Zimowo

Piekę tort makowy,
pakuję się,
pakuję prezenty.
Patrzę przez okno jak pada deszcz,
jem czekoladę z likierem gruszkowym, pisze sms do Kogoś bliskiego,
uśmiecham się.

Pewnie jeszcze będą łzy...
pewnie jeszcze nie raz
ale dziś
i wczoraj
i jutro
myślę, że dobrze mi z tym co mam.

Wyjeżdżamy jutro
wracamy w niedzielę
mam urlop do 4 stycznia -
mam zamiar nabrać sił i odpocząć,
tak naprawdę odpocząć.

Czego i Wam na ten świąteczny czas życzę!