Jedna z moich "ulubionych" czynności...
... pakowanie
Mam wrażenie, że wszytsko absolutnie wszystko,
nam się przyda
więc pakuję już 4 torbę -
bo kurtki, klapki, buty w góry i na wieczorny spacer...
Jedziemy tylko na kilka dni
asamochód na pewno jak zawsze wyładuję pod dach.
I jak zwykle Pan B. nie powie ani słowa
tylko będzie się uśmiechał
tak troszkę złośliwie:)
Mam nadzieję, że będzie piękna pogoda,
że nie będzie lało ani przez chwilę.
Wyjeżdżamy koło 8:00 bo doba hotelowa
zaczyna się o 15:00
a po drodze może uda nam się coś jeszcze zobaczyć.
Czas tak pędzi.
W poprzednią niedzielę o tej porze
zasypiałam w UK.
Za tydzień będę wracać do Warszawy.
Ale na razie
chcę nie myśleć o niczym.
Chcę już tam być,
wyłączyć telefon,
odpocząć.















