Pożegnałam się.
Popatrzyłam na nią...
...została sama...
Widziałam, że też jest jej trochę żal.
Po kilku miesiącach jeżdżenia do pracy żabką
musieliśmy ja zostawić dzisiaj pod blokiem.
Musieliśmy bo w grę weszły względy ekonomiczne.
Jednak kredyt plus wynajęte mieszkanie
to nie takie proste://
Trochę żal.
Ale na pewno będziemy razem spędzać weekendy.
Przypomniałam sobie dzisiaj dzięki temu
jak bardzo lubię moje miasto.
Przypomniałam sobie o miejscach, które
omijałam ostatnio szerokim łukiem (trasą AK).
Przypomniałam sobie jak bardzo lubię tu mieszkać
i jakie piękne potrafią być jesienne poranki :))
Przypomniałam sobie także co znaczy tłok w metrze :(
(oby była jutro dobra pogoda -
może wybiorę się na piątkowy spacer
i zrobię kilka zdjęć)
