wtorek, 27 marca 2012
poniedziałek, 26 marca 2012
niedziela, 25 marca 2012
Na dowolnie wybranym boku ...
Szukałam dzisiaj inspiracji dotyczących płytek, podłóg, drzwi... póki co w internecie...
a znalazłam sałatkowa inspirację u Pani C. i już się robi sałatka z papryki, ogórka, pomidora, kurczaka, makaronu ryżowego i sosu paprykowego... mniammmm..:)
Miła to była niedziela z widokiem na Wisłę i na Most Marii Skłodowskiej - Curie :)
Zamówiłam płytę "Birdy" i czekam z wypiekami na twarzy :)
Wypieki mam chyba też z powodu stanu podgorączkowego :( katar mnie zaatakował w sobotę podczas mycia okien.
Takich weekendów mi więcej potrzeba!
Święty spokój... dwa słowa i wszytko jasne!
a znalazłam sałatkowa inspirację u Pani C. i już się robi sałatka z papryki, ogórka, pomidora, kurczaka, makaronu ryżowego i sosu paprykowego... mniammmm..:)
Miła to była niedziela z widokiem na Wisłę i na Most Marii Skłodowskiej - Curie :)
Zamówiłam płytę "Birdy" i czekam z wypiekami na twarzy :)
Wypieki mam chyba też z powodu stanu podgorączkowego :( katar mnie zaatakował w sobotę podczas mycia okien.
Takich weekendów mi więcej potrzeba!
Święty spokój... dwa słowa i wszytko jasne!
sobota, 24 marca 2012
Rozstania i powroty...
Czasami trzeba coś..kogoś... zostawić żeby wszystko wróciło do normy.
Czasem to bardzo przykre rozstanie. Ale jeśli jest konieczne dla własnego zdrowia to może trzeba.
Wszystko powoli wraca na swoje miejsce.
:)
Czasem to bardzo przykre rozstanie. Ale jeśli jest konieczne dla własnego zdrowia to może trzeba.
Wszystko powoli wraca na swoje miejsce.
:)
| http://weheartit.com |
piątek, 23 marca 2012
czwartek, 22 marca 2012
8
Po pierwsze:
podróżowanie bez metra jest bardzo uciążliwe:(
Po drugie:
wschód słońca to jeden z piękniejszych widoków i dziwię się, że ktoś woli spać...
Po trzecie:
moja wrodzona słodycz nie przekłada się na skład chemiczny krwi... badania książkowe:)
Po czwarte:
wiosna mi ucieka, nie mam chwili żeby ją docenić, zauważyć dotknąć...
Po piąte:
jednak ktoś mądrze pomyślał że dał ludziom innych ludzi...
Po szóste:
małe dzieci dają mega energię do działania...
Po siódme:
jestem dorosła i nikt mi nie będzie mówił co mam robić!
Po ósme:
zostajemy z Panem B. na weekend w Warszawie:)))
podróżowanie bez metra jest bardzo uciążliwe:(
Po drugie:
wschód słońca to jeden z piękniejszych widoków i dziwię się, że ktoś woli spać...
Po trzecie:
moja wrodzona słodycz nie przekłada się na skład chemiczny krwi... badania książkowe:)
Po czwarte:
wiosna mi ucieka, nie mam chwili żeby ją docenić, zauważyć dotknąć...
Po piąte:
jednak ktoś mądrze pomyślał że dał ludziom innych ludzi...
Po szóste:
małe dzieci dają mega energię do działania...
Po siódme:
jestem dorosła i nikt mi nie będzie mówił co mam robić!
Po ósme:
zostajemy z Panem B. na weekend w Warszawie:)))
środa, 21 marca 2012
Subskrybuj:
Posty (Atom)