czwartek, 22 grudnia 2011
Coraz bliżej święta, coraz bliżej święta... :)
Jutro jedziemy do moich rodziców, dzisiaj do mamy Pana B. W końcu poczułam dzisiaj święta :)
niedziela, 18 grudnia 2011
Mandarynki i pomarańcze, pomarańcze i mandarynki....
Nie pisałam ostatnio bo było urwanie głowy... może na chwilkę ucichło ale prawdopodobnie na krótko:((
Państwo B. do 2043 prawdopodobnie nie wyjada na wakacje, nie zjedzą pizzy, nie zmienią auta... :P:P
A tak serio to kredyt w Euro stał się faktem. Kredyt na lat kilkadziesiąt. Mam jednak zamiar dla własnego zdrowia myśleć o nim jak o naszym mieszkanku, mieszkanku, które rośnie z każdym dniem:) Moje serce jednak jest słabe, a myślałam że jestem ze skały więc trzeba się oszczędzać i myśleć wyłącznie pozytywnie!!!
Mam również zamiar cieszyć się ze świąt... naszych pierwszych... jako Państwo B. (a za dni kilkanaście będziemy mieć pół roku stażu jako Państwo B.) :))
Państwo B. do 2043 prawdopodobnie nie wyjada na wakacje, nie zjedzą pizzy, nie zmienią auta... :P:P
A tak serio to kredyt w Euro stał się faktem. Kredyt na lat kilkadziesiąt. Mam jednak zamiar dla własnego zdrowia myśleć o nim jak o naszym mieszkanku, mieszkanku, które rośnie z każdym dniem:) Moje serce jednak jest słabe, a myślałam że jestem ze skały więc trzeba się oszczędzać i myśleć wyłącznie pozytywnie!!!
![]() |
| 30.11.2011 |
Choinka w tym roku maleńka i sztuczna... zapach żywej zostawiam na nasze mieszkanie:)
Jest też kilkanaście pierników czekających na wyjazd na wieś no i jest jeszcze jeden świąteczny zapach....
pomarańcze z goździkami... i mandarynki :) Taki zapach świąt nasz..ludzi z pokolenia '80 - nie było pomarańczy cały rok ale na święta zawsze skądś rodzice wyczarowywali... :) I teraz u mnie też tak pachnie :)
Pomarańczowo:)))
niedziela, 11 grudnia 2011
Obiecane pierniczki...
Pierniczki robione pierwszy w życiu raz ...
(tzn nie licząc wczoraj u Pani R. )
Najpierw trzeba mąkę (2 szklanki) wymieszać z 1 jajkiem, połową kostki margaryny (lub masła), łyżeczką proszku do pieczenia, 3 łyżkami miodu, szklanką cukru pudru, 2 łyżeczkami kakao oraz przyprawą korzenną (całą torebką).
Zagniatamy ciasto (troszkę jest kleiste ale to normalne - można dodać trochę mąki ale max pół szklanki bo pierniki będą jak kamień). Ciasto trzeba rozwałkować na około 3-5 mm.
| ciasto moje ciut ciemniejsze dzisiaj :) |
| ciasto Pani R. wczoraj |
Wykrojone ciastka wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i pieczemy 10 minut.
| do piekarnika na 10 min.... i ..... |
| .... upieczone :)) |
Kiedy już będą zimne można je ozdobić w dowolny sposób i .... zawiesić na choince :)
Moja na choinkę jeszcze sobie poczekają :) Ale wyglądają smacznie :))
Kawowo, piernikowo....
Niedzielny poranek ... pachnie kawą :) Jest leniwie i sennie jeszcze ale już w głowie mam kilka pomysłów na ten dzień :) Na termometrze +3 to dobry znak. Zaczęłam dostrzegać plusy ciepłej zimy :) Może i śnieg jest uroczy ale jak go nie będzie to komunikacja będzie lepsza i miasto na piaskarkach zaoszczędzi... W każdym razie plan jest taki żeby pachniało w całym domu piernikami .... 2 tygodnie do świąt to chyba dobry czas na ich upieczenie:) Relację obiecuję później:))
poniedziałek, 5 grudnia 2011
Poniedziałek...
Weekend minął radośnie. 15 osób przy wspólnym stole ... imieniny mamy i Pana B. Powrót miły bo z siostrami. Deszczowy poniedziałek nastraja bardzo sennie, a tu trzeba pracować... ://
Witaj kolejny tygodniu ... jeszcze 3 i Święta :))
Witaj kolejny tygodniu ... jeszcze 3 i Święta :))
czwartek, 1 grudnia 2011
Pani M, grudniowa piosenka i okropny dzień :/
"Grudzień, grudzień, grudzień,
tak mówią o nim ludzie,
grudzień, grudzień, grudzień,
odwiedził nas. ..."
Nareszcie grudzień:)))
tak mówią o nim ludzie,
grudzień, grudzień, grudzień,
odwiedził nas. ..."
Nareszcie grudzień:)))
Do tak oczekiwanego spotkania nie doszło ale zadzwoniła zakochana M....
z dalekiej GB:)
... uśmiechnięty wieczór mimo ciężkiego dnia w pracy:)
niedziela, 27 listopada 2011
Czas...
Jak się na coś bardzo czeka to czas płynie szybciej... Jestem pełna nadziei, że tak jest zawsze bo czeka nas bardzo ciężki (finansowo) rok... oby zleciał jak najszybciej... Weekend też minął bardzo szybko ... czekam na Święta, na śnieg, na 2012 rok .... Czekam na swoje urodziny 29 :P
Czas płynie bardzo szybko... kolejny dzień , kolejny tydzień, miesiąc...
styczeń, luty, maj.... lipiec.... grudzień...i kolejny rok..
W zasadzie to czekanie nas trzyma czasem przy życiu... czekanie i marzenia... :))
Teraz chwilowo czekam na czwartek ...
Subskrybuj:
Posty (Atom)
