stylesheet' type='text/css'>

piątek, 28 października 2011

Ciężki piątek...



"Jest na świecie taki rodzaj smutku, którego nie można wyrazić łzami. Nie można go nikomu wytłumaczyć. Nie mogąc przybrać żadnego kształtu, osiada ciasno na dnie serca jak śnieg podczas bezwietrznej nocy.”

Haruki Murakami




wtorek, 25 października 2011

Zupa pomidorowa ...

Ulubione danie Pana B. Ugotowałam, dodałam listki świeżej bazylii - będzie szczęśliwy.
A ja wyjeżdżam na dwa dni. I nie jestem szczęśliwa wcale. Ani  z powodu wyjazdu ani z powodu pomidorowej :)
Dzisiaj mam wieczór marudzenia ... a co! Wolno mi chyba?!
Jutro będzie lepiej. Mam nadzieję. Dobranoc.

poniedziałek, 24 października 2011

Piosenka jest dobra na wszystko...

Czasami brakuje słów...
ostatnio coraz częściej... z bezradności, smutku, złości, niepewności...
:((

Wtedy z pomocą przychodzi piosenka..
np taka:


niedziela, 23 października 2011

Urodziny Pana B.


 Bądź szczęśliwy Kochanie... i zakochany i zdrowy ..... i zawsze taki uśmiechnięty jak dziś na widok tortu -niespodzianki :):*



sobota, 22 października 2011

Just like a star across my sky...

M....

Znam go dziewięć lat ... ale chyba nie znam Go do końca. Kocham Go... przez te dziewięć lat, na co najmniej trzy sposoby, ale zawsze tak samo mocno....
O przyjaciołach wie się podobno wszystko, ja nie wiem o nim bardzo dużo, a jednak jest dla mnie przyjacielem. P R Z Y J A C I E L ... prawie nie używam tego słowa... mówiąc o Nim, nie boję się go użyć.
Kiedyś zapytał czy Go nie zostawię...
nie chcę tego.






sobota, 15 października 2011

Afrykańskie danie...

Koleżanka z pracy dzwoni do męża (Nigeryjczyka) i mówi  -  "Kochanie zrób proszę jakiś obiad dzisiaj bo wrócę późno.... ok ok ... może być jakieś afrykańskie danie... nie ma sprawy... "  Kolejnego dnia pytamy ją - co ugotował ? A ona .. pierogi ruskie ...

I tak powstała legenda o iście afrykańskim daniu...

Daniu, o którym nie wiedziałam przez ponad 18 lat mojego życia...
tak, tak... w domu nigdy mama nie gotowała, rzadko jadałam "na mieście"... ale ich smak ze stołówki na KULu pamiętam do dziś...:)

Postanowiłam więc zmierzyć się z pierogami ... przerażało mnie sklejanie ... ale ... nawet mi się udało je posklejać w miarę szczelnie:))

Uwielbiam cebulę więc moje afrykańskie pierogi są mocno cebulowe...

Mój szybki przepis...
2 szklanki mąki
trochę soli
1 szklanka ciepłej wody
gnieciemy, wałkujemy, wycinamy krążki ....

na farsz:

1 kg ziemniaków (ugotować, rozetrzeć, wystudzić)
500 g twarogu (wgnieść do ziemniaków)
1 posiekana cebula(podsmażyć i dodać do całości)
sól, pieprz (do smaku)

później sklejanie.....



jak na pierwszy raz uważam, że nieźle....
gotowanie - do wrzątku wkładam pierogi jak wypływają na wierzch to jeszcze około 
10 minut na mniejszym ogniu .

Konsumujemy z Panem B. posypane podsmażoną cebulką:

I proszę - Voilà  afrykańskie danie :






Smacznego:)


piątek, 14 października 2011

Święto trenera?!

Uczę, stawiam oceny, ganię i chwalę... a nie mam dziś święta :(  Kiedy jest święto trenera?!